Translate

sobota, 22 lipca 2017

MIKS SZWEDZKI: Göteborg


Witam. Stwierdziłem, że czas na przerwę od Malty, bo w końcu wyjdzie ona Wam bokiem. Dlatego dzisiejszy wpis poświęcam Szwecji. Jakiś czas temu odezwał się do mnie Kuba, który pracuje w centrali Volvo w Göteborgu (swoją drogą to śmieszne, że pomimo pracy w - wydawałoby się - tej samej korpie nie mogliśmy pogadać przez przez korpo Skypa, bo ja pracuje w szwedzkim Volvo we Wrocławiu, a Kuba w chińskim Volvo... w Szwecji) i w wolnych chwilach fotografuje stare/ciekawe żelazo. Czyta szrociaki, więc stwierdził, że podzieli się z nami materiałami no i macz aprisziejtyt, bo jest co oglądać. Możecie spodziewać się dwóch wpisów, ten dzisiejszy to taki mały przedsmak (32 zdjęcia), a potem będzie konkretne, nuklearne wręcz uderzenie.

Zaczynamy od Anglii - i to co najmniej w dwóch znaczeniach
Gdyby pociągnąć tę listwę drzwiową na tył to taka zmota wyglądałaby całkiem spoko. A w tle...
Chevrolet Nova

Triumph GT6 Mk III


Jensen Interceptor - szkoda, że ucięty
Tu oprócz dania głównego - Chryslera 300 (rocznik chyba 1970) równie ciekawe jest tło. Może nawet bardziej
Scania 76?
O to łatwe - Pontiac Bonneville z takim ryjem był dostępny tylko w jednym roczniku - 1959


O - Avanti widzę pierwszy raz. Nawet w Stanach nie udało mi się trafić na to auto

W aktualnym CA jest artykuł o Cudzie






Prześliczny Datsun 240Z, a do tego jeszcze ten zajebisty kolor
Szkoda tylko, że nieco łaciaty







A na koniec dwa czerwone hatchbacki ;)




poniedziałek, 17 lipca 2017

Z WIZYTĄ: U Pana... zapomniałem imienia


 
Witam. Będąc na Malcie nauczyłem się, że najciekawsze fury skrywają się w garażach. Na początku miałem jakieś tam zahamowania, ale później wbijałem gdzie się tylko dało i dawało to fajne efekty, bo oprócz fajnych samochodów trafiałem też na fajnych ludzi. Wracając z Lidla obwieszony Perlenbasierami zobaczyłem uchylone drzwi od garażu, kilka motocykli z przodu i coś ciekawego czterokołowego w jego głębi. Właściciel przybytku okazał się bardzo przyjaźnie nastawiony do "wizytatorów", z chęcią zgodził się na oglądanie jego zbiorów. W tle garaży stał Ford Escort I generacji (kontynentalnej) z 1969 roku w fajnym zielonym lakierze, a do tego jeszcze z pięknym, jasnym wnętrzem. Zdjęcia na ścianie potwierdzały słowa właściciela (niestety zapomniałem jak miał na imię), że auto jest w jego rodzinie od początku. Kiedy usłyszał, że jesteśmy z Polski to pochwalił się nam, że oprócz grzebania w samochodach i motocyklach gra na... skrzypcach i w ubiegłym roku odwiedził nasz kraj - grał na jakimś koncercie w Krakowie czy coś.









środa, 12 lipca 2017

MIKS MALTAŃSKI cz. 3



Witam. Jedziemy z koksem, bo zdjęć z Malty jest sporo. Dziś porcja aż 65 fot. Zobaczycie sporo samochodów Taty - a samochodów z Indii nie spodziewałem się ani trochę. Kolejne zaskoczenie - trafiło się kilka samochodów radzieckich/rosyjskich. Jako wisienka na torcie dwa czerwone rumaki - jeden z Detroit, drugi z Maranello. Tego ostatniego zostawiam na sam koniec. Miłego oglądania i zachęcam do komentowania.

Charade G20 - rzadka sprawa. We Wrocławiu kojarzę tylko dwie sztuki






Prawie mi uciekł - skubany robił ogromne wrażenie
No i pierwszy Hindus - Tata / Tatamobile 207
Najfajniejsza wersja Defa
Kolejna Tata








Pojawia się coraz więcej Chińczyków







Hiluxów III i IV generacji śmiga od groma




Jakiś Forman musiał się tu znaleźć - w końcu co chwila gdzieś się pojawiały









Wspominałem już, że na Malcie E30-tki występują wyłącznie na wąskiej lampie?
No proszę jak się ładnie zgrały kolorystycznie
Maruti Omni - jeździ tu tego całe zatrzęsienie
Wspaniałe ujęcie - przyznaję - ale z autobusu nie jest łatwo
O tu już wyszło dużo lepiej
Żelazko w sedesie wydaje się być większe od E30-tki





Król wśród "dużych" terenówek na Malcie jest tylko jeden. Co rządzi w lżejszych segmentach - zobaczycie w następnych miksach




Wiwatowałem

Jakby wywalić koło i dać coś ładniejszego to taka Granada prezentowałaby się całkiem spoko
Ciekawe co by na to powiedziały nasze bagiety?

No i gwóźdź programu - Ferrari F40!