Zazwyczaj takie samochody
nie za bardzo mi się podobają. Przy tego rodzaju przeróbkach, w moim odczuciu, kluczowe jest zachowanie umiaru, bo jeśli się tego nie zrobi to często efektem końcowym są auta przesadzone, albo wręcz kiczowate -
ale nie w tym przypadku. Tu tylko obniżono dach, zawias, wrzucono mocniejszy motur, nowy lakier i jakieś tam detale. Właśnie - czarny lakier tego Mercurego wyglądał całkiem tak, jakby
moje gałki-parzałki miały wbudowanego fotoszopa i podkręciły mi kontrast na maksa
- totalna smoła, najczarniejszy z czarnych odcieni. Jednym zdaniem - Czarny w
chxj.
Bazą był Mercury Eight Coupe trzeciej generacji z 1949 roku. Samochód ze względu na swoją atrakcyjną bryłę był bardzo często przerabiany i to już począwszy od lat 50.
![]() |
| Faktycznie ma coś z sanek |
![]() |
| Ta dupa na drugim planie dosyć skutecznie zrujnowała ujęcie |
Znany hotrodowcy - bracia Sam i George Barris użyli tego właśnie rocznika do stworzenia "the most famous custom car ever" - Hirohata Merc z 1953 roku.










