Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rover P5B. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rover P5B. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 stycznia 2014

PRAWDZIWA PATYNA: Rover P5B Coupe


Nie jest chyba dla nikogo wielkim odkryciem, że pierwszy Mercedes CLS (W219) nie wymyślił klasy luksusowych, "ukupionych" (tak to nazwijmy) sedanów. Takie auta powstawały już od bardzo dawna. Dziś chciałem Wam pokazać przedstawiciela tej właśnie klasy z przełomu lat 60. i 70. podchodzącego z Wysp - Rovera P5B Coupe V8. Auto produkowano w dwóch wersjach - standardowej i tej, którą widzimy na zdjęciach. Różniły się tylko delikatnie innym poprowadzeniem dachu za słupkami B. W wersji określanej jako coupe był on o 6 cm niżej w stosunku do wyjściowego sedana.


Silnik to, jak widać, 3.5 litrowe V8, które było montowane w wielu innych angielskich samochodach. Ma dosyć konkretną moc bo aż 160 KM. Wywodzi się z silnika autorstwa Buicka, został on tylko trochę przekonstruowany przez inżynierów Rovera.
Samochód był dosyć dobrze zabunkrowany - co jest pewną tradycją dla tego modelu - ale o tym dalej.





Uważam, że auto ma genialne proporcje. Strasznie chciałbym mieć takowe. No dobra - którego ja bym nie chciał.. Powiedzmy inaczej - to jedyny Rover jakiego chorobliwie pożądam

Samochód produkowano od 1967 do 1973. Zmontowano tylko 9099 sztuk tej wersji, stąd też jest to stosunkowo rzadkie żelazo.



Rover P5B ma masę wspaniałych detali, które to starałem się uwiecznić na poniższych zdjęciwach.


No właśnie - starałem się. Lumia robiła jakieś jaja z niektórymi zdjęciami



Ten model woził brytyjskich ministrów, premierów a nawet samą królową. Był tak lubiany, że ostatnia partia sedanów została wykupiona w całości przez rząd brytyjski na tzw. zapas, umieszczona głęboko w garażach i radośnie użytkowana przez jeszcze następne 10 lat po zakończeniu produkcji.