Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BAZ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BAZ. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 grudnia 2016

PRAWDZIWA PATYNA: BAZ Furgonet


Witam. Kilka dni temu wyszperałem w Czechach tak unikalne auto na sprzedaż, że aż postanowiłem zrobić o nim osobny wpis - w końcu BAZ Furgonet w naszym kraju to temat zasadniczo nieznany. Chodzi o prototyp Skody serii 742 z dużą przestrzenią ładunkową - czyli o taką Škodę 105/120 Bosto, jak nazwalibyśmy to u nas. Zawsze zastanawiało mnie to, że w latach kiedy produkowano tylnosilnikowe Škody nie było w sprzedaży ich odpowiedników towarowych/dostawczych. Z jednej strony w tego typu autach silnik umiejscowiony z tyłu pojazdu to pewna przeszkoda konstrukcyjna, ale - z drugiej strony - da się to zrobić, czego przykładów w motoryzacji nie brakuje. Czesi w latach 70. i 80. mieli zatem do wyboru albo Škodę 1203, która była już po prostu normalnym samochodem dostawczym, albo - na rynku wtórnym - archaiczną już wówczas Octavie w kombiaku - jaką zapewne ostatnio widzieliście TU. Nie było na rynku czeskim lekkiego samochodu dostawczego macierzystej produkcji - takie auto pojawiło się dopiero w 1990 roku w postaci Skody Forman Praktik. Mając to na uwadze BAZ (Bratislavské Automobilové Závody) wpadł na pomysł, żeby zmienić wspomnianą sytuację i pod koniec 1982 roku ulepił auto o dosyć charakterystycznej sylwetce Skody 105/120 wyjeżdżającej z ciasnego garażu. 
Kwota jakiej sprzedający oczekuje za szarą furgonetkę widoczną na poniższych zdjęciach oscyluje w okolicach astronomicznych 40.000 Euro, ale co prototyp to prototyp - w końcu wykonano zaledwie 4 sztuki tego pojazdu. Dodatkowo wnioskując po tym, że boczne drzwi do "paki" są przeszklone możemy mieć do czynienia nawet z pierwszym egzemplarzem.

Tak prezentuje się oferowany bolid





Tu szczegóły zabudowy tyłu w innym egzemplarzu

Za bazę posłużył zwykły sedan 105/120, ale o przedłużonym o 35 cm rozstawie osi. Pod maską blachą natomiast tkwił standardowy silnik o mocy około 50 KM. Dla poprawy stabilności rozstaw tylnych kół wzrósł o 55 mm. W obszarze tylnej osi dokonano jeszcze jednej zmiany - zastosowano elementy zawieszenia ze Škody 1203. Układ hamulcowy zaadaptowano ze Škody Garde.

Ładowność nie była zła - wynosiła 480 kg, ale podstawowy problem, a wręcz absurd tego samochodu, czyli poważnie ograniczony dostęp do przestrzeni ładunkowej przesłaniał wszelkie zalety auta. Zdejmowana pokrywa silnika wyznaczająca próg załadowczy była na wysokości aż 90 cm. Starano się to obejść poprzez zaproponowanie dużych bocznych drzwi, ale i tak nie zmieniło to ogólnie dosyć umiarkowanej funkcjonalności auta, co też zapewne przyczyniło się do klapy projektu.