Translate

wtorek, 22 lipca 2014

PRAWDZIWY SZWAJCAR: Mercedes-Benz Rennwagen-Schnelltransporter 1955


Dziś z okazji totalnego rozkuxxiania rywali w F1 przez zespół Mercedesa (i to nawet bez FRIC-a) wrzucam kilka fotek auta blisko związanego z historią F1. O tym samochodzie napisano już chyba wszystko, więc nie będę powielać tych treści. Polecam choćby ten artykuł. Dziś zajmiemy się raczej kontemplowaniem jego finezyjnych kształtów.
Najważniejsze info jest takie, że mamy do czynienia z kopią Blaues Wundera, a geneza tego wielce oryginalnego pojazdu jest także wielce ciekawa - podobno była nią chęć zastraszenia rywali. Bo jeśli tak wygląda transporter do bolidów zespołu Mercedes-Benz, do jak na wursta 1.9 tdi wyglądają one same!?


To jest dopiero spory zwis przedni


Lubię ten samochód m.in. za fakt pokazania światu, że marka, którą ludzie powszechnie mają za raczej stonowaną, czy też zachowawczą potrafi tworzyć też naprawdę zwariowane konstrukcje (choć z sensem). 
Auto nie posłużyło zbyt długo swojemu zespołowi - już w pierwszym roku służby miał miejsce tragiczny wypadek, który wpłynął na losy opisywanego pojazdu. W trakcie wyścigu 24 Heures du Mans zwyczajowy ładunek M-BR-S, czyli Mercedes-Benz 300SLR wypadł z trasy, dekapitująć kilka osób, raniąc 140, a ostatecznie zabijając aż 84 widzów. Po tym wypadku Mercedes wycofał się z wyścigów na wiele lat, a M-BR-S poszedł w kąt, po czym w 1967 roku po prostu go zezłomowano. 





W końcu to stary, dobry Merol!


niedziela, 20 lipca 2014

PRAWDZIWY SZWAJCAR: Ford Zephyr Mk 2 1959



Podczas zlotu Mustangów w Londynie z równym zainteresowaniem co samą ekspozycję przeczesywałem też parking dla gości. Zgodnie z przewidywaniami znalazło się tam kilka bardzo interesujących samochodów - choćby ten angielski Ford. 
Zaphyr to, trochę wyżej pozycjonowany, 6-cylindrowy Ford Consul. Druga generacja Zephyra była produkowana w latach 1956 - 1962. Nie jest to jakiś specjalnie rzadki samochód, ale w prezentowanej tu wersji kombi już tak. Kolory, sposób malowania i detale tego auta są wspaniałe.









Kanapa z przodu - to lubię



czwartek, 17 lipca 2014

Miks Bristolski cz. 11


Witam. To już niestety ostatnia część przeglądu samochodów z bristolskich ulic. Co prawda mam tam stale swojego człowieka, ale wątpię czy będzie na tyle jebnięty co ja, żeby ganiać dzień i noc za jakimiś tam złomami.
Poza tym sprawdziłem i wstępnie wyszło mi tego wszystkiego aż 1100 zdjęć, więc można spokojnie założyć, że daje to dosyć miarodajny obraz tamtejszej motoryzacyjnej fauny. Pod koniec pobytu znalem już niemal każde stare auto i mało co było mnie w stanie zaskoczyć w tej kwestii. Ciekawi mnie też, czy ktokolwiek wcześniej zrobił w tym mieście inwentaryzację klasycznego żelaza w aż tak dużej skali. Za jakis czas planuję jeszcze zrobić bardzo tłusty tzw. miks podsumowujący. Ale i dziś bedzie się działo:

Na początek mocne uderzenie - znacie takiego mrówkojada? To Austin Ambassador
Panów Chrabąszczów przedstawiać chyba nie trzeba

Przepiękne MG MGB świeżo po lakierowaniu. Tylko te badziewiaste folijkowe szybki jakoś mi nie pasują do całości


911 Carrera (930) stylizowane na Turbo

R-R Silver Shadow II
A nad nim jedno z licznych w Bristolu dzieł Banksy'ego
Taki samochód na ulicy robi fenomenalne wrażenie. Kiedy widuje je na zlotach, wśród innych zabytków, albo wręcz innych Royców to już nie robią takiego wrażenia
Wiem, wiem - nie przystoi podchodzić do damy w trampach

Wczesne T2 - podoba mi się wydech, a raczej ta kiszka, co wystaje spod zderzaka


To marka, którą z trudem piszę poprawnie. Woseley Wolsey Wolseley 1500
E31 840i
W tym kolorze dosyć trudno nie zwrócić na nie uwagi

T1 albo T2

Kolejny bardzo ładny egzemplarz MG MGB GT






Ten już chyba był kiedyś

318i
Lubię ten wzór felg. Całej reszty już jednak nie
O - ale ten jest za to fajny. Prawdziwy szrociak

Nigdy nie widziałem w Polsce T3 Syncro. Nasze wąsate budowlańce chyba by się o takiego pozabijali

Mistrzostwo oszczędnego designu

Ta 940tka wyglądała niemal jak nowa
Dobry klimat aż się wylewa z tego zdjęcia - i to bez stosowania żadnych pieprzonych bagietek if ju noł łot aj min


Ale dostał
Te wycieraczki reflektorów! Aaaaaaaaaaaaaaaaaa

No - 924 w takim stanie w końcu wygląda poważnie
W pojedynku sąsiedzkich fur zdecydowanie wygrywa Robin
Golf i Punto - co za nuda




W środku można spokojnie urządzać mecze koszykówki
Kończymy samochodem, który już na zawsze będzie dla mnie motoryzacyjnym znakiem Bristolu

Choć tu akurat mamy jedną z ciekawszych wersji Moris Minora - mianowicie Travellera


Wcześniejsze edycje są dostępne po kliknięciu na odpowiedni temat. Ależ tego wyszło w diabły:
[Miks Bristolski cz. 1]
[Miks Bristolski cz. 2]
[Miks Bristolski cz. 3]
[Miks Bristolski cz. 4]
[Miks Bristolski cz. 5]
[Miks Bristolski cz. 6]
[Miks Bristolski cz. 7]
[Miks Bristolski cz. 8]
[Miks Bristolski cz. 9] 
[Miks Bristolski cz.10]