Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czechy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czechy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 lutego 2017

MINIMIKS SANECZKOWY



Witam. W sobotę wybraliśmy się do Czech na sanki (i narty), a konkretnie to do Jańskich Łaźni. Fajne w Czechach jest to, że tam sporo osób wciąż bardzo chętnie jeździ na sankach i ośrodki narciarskie są na to przygotowane. W Jańskich jest specjalny tor saneczkowy o długości aż 3,5 km, na który nie mają wstępu narciarze. W każdym razie przy okazji wyjazdu porobiłem kilka fot, którymi chciałbym się dziś pochwalić. Nie jest tego zbyt dużo (zaledwie 11 zdjęć), ale trafiłem na jedno bardzo fajne znalezisko. Uroku zdjęciom samochodów na pewno dodaje spoczywająca na nich masywna czapa śnieżna, która u nas (zwłaszcza w miastach) jest czymś już dawno niewidzianym. Zapraszam.

Koza nakładający skarpety w wełny wielbłąda starsze od samej Królowej Elżbiety
Wielce oryginalne malowanie Rapidki
Można by przyjąć, że to rodzaj jakiejś farby antykorozyjnej, ale podejrzewam, że to raczej jakieś kwasy...
E23 na żółtym szyldzie przyjechało aż z Poznania

A tu znalezisko, które najbardziej mnie uradowało
Barkas B1000
A obok niego spoczywała sobie późna Skoda Octavia Kombi (Typ 704)


Kończymy późną Baldwinką


sobota, 14 stycznia 2017

MINIMIKS SUMPERSKI


Witam. Dziś miks od Piotrka, któremu oddaje głos.

Miks ten pozwolę sobie zadedykować mojej dziewczynie, Dominice, która dzielnie znosiła nieoczekiwane postoje na trasie, „bo stare auto” i trzeba sfotografować, pomagała w poszukiwaniach i na dodatek jeszcze ta cała wariacka eskapada jej się spodobała.

Chyba znacie to frustrujące uczucie, gdy podczas wyprawy w siną dal za oknem migają Wam całkiem niezgorsze wehikuły, a Wy nijak nie możecie ich uwiecznić. Powodowany tym, a także chęcią wyskoczenia gdzieś dalej niż na koniec Wrocławia, zabrałem Wybrankę i wałówkę i pojechaliśmy do Czech.

Na celownik wziąłem trasę znaną mi z wyjazdu po opisywaną już dokładnie i dogłębnie na Szrociakach Mirafiorkę, ergo finalnie wylądowaliśmy w Šumperku. Muszę przyznać, że jak na wcale niebiedne państwo jakim są Czechy, starych aut jest tam dostatek, o czym przekonałem się osobiście. Schedę po „Baldwince” przejęła Skoda Favorit, która zawłaszcza przestrzeń dróg i parkingów aż do pożygu, tyle tego tam jest.

Ale dosyć pitu-pitu, przejdźmy do zdjęć.

Kilometr od granicy (kozackie wrota)
Półtora kilometra od granicy. Albo i nawet nie
Fajny dekiel, może choć tyle uda się z tego auta ocalić
Wesołe jest życie drogowca
ARO przygotowane na wojnę nuklearną
Wyprzedziła nas potem. Cała w zaprawkach, czego tu nie widać
Wstydzi się swojej twarzy, to i za krzakami się schowała
Było tam też chyba zakitrane zdezelowane Renault 18, ale nie do sfotografowania. Niestety
Fachowo zabezpieczona przed szronem
Zaparkowała na środku chodnika. Bo tak
Zaparkowała na miejscu parkingowym. Bo tak (wspaniały kolor kupska - przyp. red.)
Kadettem tera! A nie, czekaj…
Fajny nowotwór na twarzy
A na owiewce goła baba, nieładnie…
Służy do przywożenia córki ze szkoły do domu
Pewnie miał „czeskie czarne”, tam ludzie nie mieli ciśnienia na zmianę blaszek
I jeździ!
Tu tym bardziej
Widziałem ją wjeżdżając do Czech podczas naszego tripa z red. Qropatwą
Symetria – po drugiej stronie też tylko jeden dekielek, taki sam i również z przodu
Obok Szkodowki – zdjęcie robione przez płot, ku uciecze czeskich licealistów
I kończymy Favoritą. Ich naprawdę jest tam mnóstwo, ale fociłem jeno pierwszy wypust i kilka, jeśli nie kilkanaście mi uciekło…


niedziela, 20 listopada 2016

MIKS WYJAZDOWY


Witam. Wczoraj przy okazji wyjazdu do Czech po pewne auto zrobiłem razem z Piotrkiem na tyle dużo materiałów, że zrobiłem z tego dziś cały wpis. Pogoda była kompletnie niesprzyjająca takiemu sportowi jak fotografia gratów, no i jak na "złość" po drodze było ich całkiem sporo, co było dosyć dziwne. Zazwyczaj jak mam czas i szukam (a raczej hledam;) gratów to trafiam na ich umiarkowaną ilość. Klasycznie uciekła nam ponad połowa samochodów (np. granatowa Łada 2103 na lawecie, fajna ciężarowa Tatra na drodze), ale i tak mamy dla Was dużo znalezisk. Połowa z Polski, połowa z Czech.

Do wyjęcia za 10 koła
Fajna wersja - 230C, czyli 2.3 na gaźniku. Można łatwo zagazować:)
Tuż obok Mercedesa znaleźliśmy specyficzny auto-komis. Auto-Komis Szrociaki
Caddy 14D i Smutek, który bardzo długo był do kupienia w Kłodzku
C3 robi się klasykiem
Tu już widać najfajniejsze znalezisko
Nie - nie chodzi mi o Garba (choć fajny)
Ale o tego Scirocco I. Bez żadnych przeróbek w PS ten ryj ma diaboliczny wyraz jakiegoś 4-ocznego stwora
Smutek natomiast ma ryj zgodny z nazwą
Wybraliśmy się Baleronem
Kłodzko
Granica z Czechami


Na jednym z podwórek stały aż 4 Skody 742
W tym jedna jeszcze na chromach


Na taki pomysł malowania mogli wpaść tylko Czesi;)



Skoda na celowniku, choć celem wyjazdu było inne auto


Poprzednie miksy z Czech: