Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garbus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garbus. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 maja 2014

Z WIZYTĄ: Wystawa zabytkowych pojazdów Retromoto w Obornikach Śląskich



Całkiem niedawno, czyli w ubiegłą sobotę odbyła się impreza o charakterze zlotowym, na której to jeszcze nigdy nie byłem - więc rzecz jasna postanowiłem się tam wybrać. Oborniki Śląskie to miejscowość w pobliżu Wrocławia słynąca z rozwiniętej sceny ciągnikowej, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało. Traktorów należących do kolekcji m.in Pawła Rychtera i Przemysława Urbanowicza faktycznie było sporo i prezentowały one wysoki poziom, czego niestety do końca nie można powiedzieć o palecie samochodów, które się tam pojawiły. Być może z powodu deszczowego poranka na placu nie zobaczyłem zbyt wielu fur a te, które przyjechały były mi już w dużej mierze znane. Zaobserwowałem też kilka fajnych autek, które zobaczywszy co się dzieje szybo zawróciły i pojechały do domu... No ale nie ma co kręcić nosem - dobrze, że coś tam się dzieje w okolicach Wrocławia. Zaczynamy bolidem, który podobał mi się chyba najbardziej ze wszystkich:

Opel Manta A (1900 SR) z 1971 roku
Do pełni szczęścia brakuje jeszcze tylko listw progowych



Mini Clubman z 1978 roku - ten prawdziwy
Felgi to całe 10 cali
Zgadnijcie co było w środku? Tak, tak - jasna ekoskóra. Chrom na zderzakach tez był w "ślubnym" stylu
02 było ostatnio w relacji z OldtimerbazaR
2CV robiło spore wrażenie. 
Balerona natomiast nie oglądał nikt i to pomimo mojej podstępnej taktyki postawienia go tuż za 2CV


Ładny MR

Ten Fiacior był już na szro i to chyba ze 2 razy, o ile pamiętam. Niezmiennie jest bardzo fajny, choć ostatnio widuję go zaparkowanego pod chmurką
Pojawiły się też takie klasyki jak Kadett E na LEDach
Panowie Kaszlacy
Spoko - ten przynajmniej niczego nie udaje i tu płynnie przechodzimy do następnego Fiaciora...
Nic nie mówię! Tym razem skomentuję tylko napis na masce, nie będzie nic o żadnych srakach. Czy to nie jest już przypadkiem FSO?
Przyjechał lawetką
Wzmiankowane wyżej ciągniki

Mercedes-Benz 220S (W180) Coupe zwany Dużym Pontonem

Słowo "deska rozdzielcza" jest tu bardzo na miejscu
Czechosłowacki Zetor 25K z 1956 roku
Zjechało się sporo Miniaków

Dobrze, że na szybie był wielki opis, że to nie np. Volvo bo prawie się pomyliłem


Z rzeczy ciekawszych.... a to nie to zdjęcie...
...pojawił się bardzo ładny Citroen TA, a konkretnie to 11B z 1953 roku. Ponoć kiedyś należał do Edith Piaff


Przepiękna Warszawa M20

 Komora silnika była naprawdę wygrubaszona
Odtworzono nawet naklejki z epoki



Przypomniał mi się Bristol - Morris Minor
Prace renowacyjne wykonano na wysokim poziomie


Konkret - Sprinter to pewny kandydat na klasyka


Ten traktorek też był spoko



poniedziałek, 6 maja 2013

Z WIZYTĄ: Salon VW Wrocław

Muszę przyznać, że z pewną niechęcią pojawiłem się dzisiaj we wrocławskim salonie samochodowym marki, której to w ostatnich latach nie darzę zbytnim szacunkiem. Mowa oczywiście o VW. Moja awersja do nich dotyczy głównie nowszej historii marki, która to ostatnio w popisowy wręcz sposób spier.... cały swój potencjał budowany przez tyle lat. Kiedyś kojarzyli się z solidnymi autami, dzisiaj już raczej z awaryjnymi. Poza tym wiadomo, nie trzeba chyba wspominać o rożnych ciemnych sprawkach koncernu jak np. kradzież projektu VW Garbusa od czeskiej Tatry (kiedyś jeszcze o tym skrobnę) itd. Ale nie o tym miało być. Salon mieści się przy ul.Brücknera i wychodzi na to, że jest największym salonem VW w Polsce - i co wy na to warszawiaki?!
Spryciarze zanęcili mnie kilkoma starymi modelami widocznymi z daleka, które lubię i GAD DEMYT chcąc, nie chcąc musiałem się tam zjawić:



 

Do odwiedzin salonu dziarsko zapraszał min. czerwony VW Karmann Ghia w stylowym akwarium postawionym przed salonem. W nocy jest dodatkowo podświetlany. Nice





 

W środku znajdował się naprawdę wygrubaszony Garb, a do tego jeszcze bardziej wygrubaszony VW Bulik przy którym moje gałki oczne nie wytrzymały - wypadły i potoczyły się po posadzce tuż pod nadwozie biało bordowego Ogóra. Dzięki temu obczaiłem, że pod spodem jest równie fajny co z wierzchu. Przyznaję uczciwe 10 punktów za renowację









Kurde jakieś plastiki odbiły się w oknie, skutecznie rujnując kadr







 
W trakcie rozmowy z bardzo miłym pracownikiem salonu okazało się, że jego prezes jest wielkim miłośnikiem zabytkowej motoryzacji i stąd też wzięła się idea promowania marki historycznymi modelami. Co więcej, ten właśnie dealer VW oferuje w swoich ASOwych warsztatach także restaurację zabytkowych modeli (nie tylko z grupy VW), podobno już niedługo odnowie zostanie poddany stary Bentley i Jaaaag. Dzięki uprzejmości ww. pracownika zobaczyłem również, coś co trochę bardziej pasuje do profilu tego bloga:



I jeszcze przybliżenie na wspaniałe detale - czyli w tym przypadku pokłady mchu, rdzy i łuszczącej się farby. Samochód jest w pełni sprawny i co jeszcze bardziej cieszy, wykorzystywany przez właściciela w obecnym stanie. Czemu ludzi z takim podejściem jest tak mało?



Był jeszcze jakiś czarny Golf, ale wiadomo Golf to Golf - czyli nuda więc jakoś specjalnie nie chciało mi się robić mu zdjęć



Na zewnątrz salonu w moje oko wycelowane na rdzajebistość wpadło także coś takiego:



VW T3 doka wykorzystywany do odśnieżania terenu salonu. Zwracam uwagę na brak obecności tylnych świateł i blaszki.



To by było w sumie na tyle. Szkoda, że tak mało ale i tak wielki szacun dla tego dealera, że promują markę poprzez zabytkową motoryzację, a do tego wzbogacają profil działalności o samochody zabytkowe i części do nich. Nie jest to niestety często praktykowane w Polsce, a już zwłaszcza w tej skali. W samym Wrocławiu widziałem zabytkowy samochód (sztuk jedną) tylko w salonie Skody (Octavia) i Opla (Rekord). Zakładam optymistycznie, że idzie nowe i w wkrótce do VW dołączą inne marki.