Witam. Dziś mam dla Was coś nowego - "Prawdziwy Prodżekt". Po pierwsze zawsze mocno cisnę z określenia "projekt" w kontekście samochodów. Zazwyczaj jakieś leszcze wrzucają Golfa II na glebę i w ogłoszeniu chwalą się wszem i wobec, że to ich "projekt". Często jeszcze do tzw. skończenia. Określenie "projekt" ma teoretycznie podnieść rangę tych wszystkich kijowych zmian, jakie wprowadzają. Niemniej są takie projekty, które faktycznie zasługują na to miano i dziś właśnie takie coś. Złomnik słusznie pisał kiedyś o efekcie 30/70. Czyli, że robiąc 30 % zakresu prac w danym aucie osiągamy 70% finalnego efektu. Kończąc samochód, czyli uzupełniając te brakujące 70% pracy osiągniemy tylko pozostałe 30% efektu. Czyli po prostu nie opłaca się. I dziś mamy do czynienia właśnie z takim przypadkiem - naprawdę jedynym takim na allegro. Jak widać ziomeczki pospawały Jaaga, odcięły dach, być może trochę pojeździli i sprzedają. W teorii to świetna opcja - przedłużony Jaguar XJ6 w kabriolecie za "jedyne" 3000 zł. Tyle tylko, że w celu wymarzonego wożenia ślubów trzeba w to auto wrzucić jeszcze sporo, sporo gotóweczki. Poza tym silnik nie wydaje mi się zbyt adekwatny do tego "projektu" - bo to tylko 2.4D z Forda. Jeśli już gnojowica to musi być prestiżowe 2.4D z Beczki, a nie jakiś tam Ford.
 |
| 15 stopni na plusie - czy motur zagada - widać to wyczekanie na twarzy kierowcy |
 |
| Nie zagadał |
 |
| Dobra - rób zdjęcia i sprzedajemy |