Translate

czwartek, 8 maja 2014

50-lecie Forda Mustanga w Londynie



Witam. Dziś z okazji pierwszej rocznicy działalności szrociaków mam dla Was coś specjalnego. Podczas mojego ostatniego pobytu w Londynie (z którego to złom-relację można zobaczyć tutaj) udało mi się trafić na zlot Fordów Mustangów upamiętniający okrągłe 50 lat tego modelu. Warto dodać, że nie była to żadna oficjalna impreza. Mój kuzyn – zapalony motocyklista – mieszka w pobliżu jakiegoś baru motocyklowego przed którym często odbywają się kameralne zloty motocykli, a czasami też samochodów. Dzień przed całą akcją wyczytaliśmy na ich stronie, że ma się odbyć wyżej wzmiankowane wydarzenie, więc z samego rana, czyli o 11 wskoczyliśmy na GS-a i popruliśmy na zlot. Nie obiecywałem sobie wiele po tym wydarzeniu – w końcu to tylko jakiś tam bar. Przyjedzie 5 fur i tyle. Jak bardzo się myliłem. OJ JAK BARDZO.

Zjechały się chyba wszystkie możliwe wersje nadwoziowe i większość roczników. Najwięcej było moich ulubionych, czyli 1967/1968
Tu możemy sobie porównać jak wyglądało coupe, a jak fastback
Wczesny fastback na pierwszym planie - późniejszy (fajniejszy;) na drugim
Ten bezlitośnie gniótł mosznę
Sie robi takie zdjęcia dziewczyno








Kolejny, który bardzo przypadł mi do gustu



Większość Mustangów jest malowana na dosyć krzykliwe kolory - tym bardziej doceniam te bardziej zachowawcze, jak ten










Ciężko w to uwierzyć ale tak - to też jest Mustang - a nie Escort Mk 4 bez dachu




FAP był tu bardzo na miejscu

Like a Boss










Ciekawy kolor








To chyba oryginalny GT350
Zadaje się, że w tej budzie padł niesławny rekord - najsłabsza wersja miała 4 cylindry i zawrotne 88 KM











Szczeny można już podnieść i powoli zacząć szukać gałek ocznych. Powinny leżeć gdzieś w pobliżu.


11 komentarzy:

  1. Szczenę chętnie bym podniósł ale muszę ją najpierw znaleźć gdzieś na podłodze. Fury tak bajeczne, że aż nie wiem którą bym wybrał. Chyba wszystkie i codziennie jeździł inną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gałki oczne wystrzeliły i mam problem ze znalezieniem ich :-)
    Pierwsze zdjęcie już jest mocne - "Earl & Ed lubio móstangi" + ten koleś który zaraz zacznie bełkotać "angielszczyzną" z obrzydliwym akcentem :-)
    Wszystkie fury są świetne, oprócz tych dwóch 'escortów'. Tzn. jakby to nie były Mustangi, to OK, ale że są...
    Poproszę tego GMC :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy w tle to pewnie motocykliści.

      Usuń
  3. Ale mięsa... Szczęka spadła blisko, bo na klawiaturę, niestety gałki oczne odbiły się od monitora i gdzieś poturlały, więc kiepsko widzę jak na razie... Ech... Chociaż przejechać się takim...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem, nie jestem oryginalny. Zielonego fastbacka poproszę.

    Acz ten beżowo-złotawy też piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w tej kwestii jestem mało oryginalny - fastback jak z Bullita to jest to.

      Usuń
  5. Jak ci Amerykanie wytrzymywali w tych czerwonych wnętrzach!?

    Fury piękne. Choć mk3 w wersji "nagły atak plastiku" (taki, jaki był u mnie w relacji z Brighton) coś nie bardzo widać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. @Yossarian Ja akurat takie czerwone wnętrza bardzo poważam i z chęcią powitałbym je z powrotem w nowych wozach. Bo obecnie z tapicerkami jest taka ch..nia jak z kolorami nadwozia. Albo prestiżowy czarny albo jeszcze bardziej prestiżowy szary. Wybieraj obywatelu co wolisz dżuma czy cholera. A gdyby na przykład taką nową, czarną 508 można było z czerwonym wnętrzem podjąć to byłbym zadowolony. Nie wiem może ja mam coś nie tak z poczuciem estetyki :)

    Co do Mustangów to oczywiście wszystkie przepiękne choć ja osobiście w tej odwiecznej rywalizacji zawsze stawiałem raczej na Camaro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tęsknię za tymi czasami, kiedy wnętrza były trochę weselsze, niż teraz - stąd wolę starocie. Taki W124 miał do wyboru chyba z 15 rożnych kolorów wnętrza + różne wykończenie (skóra, materiał, welur) + rożne kolory drewna. Z tym, że góra chyba zawsze była czarna, co skutecznie wygaszało, nawet najbardziej "odjechane" kompozycje. Ostatnio we Wrocławiu było do kupienia C124 z takim oto bardzo rzadko spotykanym wnętrzem:

      http://www.aukcjoner.pl/gallery/016431820-17.html#I17

      Usuń