Translate

wtorek, 24 lipca 2018

Z WIZYTĄ NA: III wrocławskiej edycji "Śniadanie & Gablota"




Witam. W niedzielę wybrałem się na event "Śniadanie i Gablota", co bardzo upraszcza mi życie - wszyscy od razu wiedzą o co chodzi i nie ma sensu rozpisywać się nad ideą tego spotkania. Grunt, że mamy w tym przypadku w zasadzie dosyć unikalną możliwość ujrzenia w jednym miejscu zabytkowych aut, youngtimerów, freshtimerów, jak i zupełnie współczesnych samochodów. Wszystkie łączy jedna rzecz - są to auta na których można zawiesić oko i stąd też kompletnie nie dziwią takie zestawienia np. Citroena 2CV ze współczesnym Porsche 911. To zaledwie III edycja tego spotkania we Wrocławiu (w innych miastach Polski również natkniecie się na rejonowe edycje "Śniadania i Gabloty") a już widać, że impreza cieszy się dużym wzięciem i naprawdę tłustym składem w kwestii samochodów jakie możemy tu zobaczyć. Nie ukrywam, że szczególną miętę czuję do samochodów pochodzących z Japonii, no i pomimo faktu, że zazwyczaj są to auta najrzadziej reprezentowane na tego typu imprezach to akurat na Ś&G III mogliście zobaczyć m.in. Nissana Skyline R34, R33 w 4-drzwiowym nadwoziu, Lexusa SC400, Lexusa LC500, czy Toyotę Suprę III generacji. Praktycznie wszystkie auta, które można określić jako ciekawe są tu mile widziane. Ja w razie możliwości będę się pojawiać na kolejnych edycjach, do czego zapraszam i Was.









Lotus Europa już wyjściowo jest ulta niski - jakiś metr z hakiem - a ten tutaj jest jeszcze dodatkowo obniżony :)

Nie do końca dobrze wyglądają te nowe - małe - blachy
Na miejscu spotkałem też znajomego, który - podobnie jak ja - oprócz starych samochodów uwielbia również stare sprzęty fotograficzne. Powyżej aparat średnioformatowy - cyfrowe odpowiedniki kosztują obecnie dobre kilkadziesiąt tysięcy złotych za samą puszkę
To mega interesująca rzecz - radziecki aparat 35mm, robiący zdjęcia szerokokątne









6 komentarzy:

  1. Yay, moja ręka! :D
    Drobna poprawka - Horizont robi zdjęcia panoramiczne (24x58mm i kąt widzenia 120 stopni, a nie - tak jak mówiłem - 180).

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej wpadł mi w oko biały Mustang Match x czerwonymi pasami. Osobiście podobają mi się Amerykańce :).
    Slavec.

    OdpowiedzUsuń
  3. A moje E32 nawet nie dorobiło się jednego zdjęcia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak - częściowo jest (lewy bok) :) A tak na poważnie to wiele fur się nie załapało. A to czarne E32 pokazywałem już w relacji z Oławy, i jeśli dobrze pamiętam to widziałem ten egzemplarz na zlocie w Sławie (jest fota na instagramie szrociakowym). Także jest reprezentowane na szrociakach :)

      Usuń
  4. Nawet w dawnych czasach ludzie potrafili stworzyć cuda.
    Czekam na kolejny post :)

    OdpowiedzUsuń