Translate

sobota, 24 września 2016

PRAWDZIWA PATYNA: Zapomniana brama



Z pewną dozą zuchwalstwa mogę stwierdzić, że znam już nieco Wrocław, a już na pewno to co można znaleźć w jego ścisłym centrum. Złaziłem przecież sporo miejsc w poszukiwaniu fajnego żelaza i w teorii już nic nie powinno mnie zaskoczyć w takich rejonach. Tymczasem całkiem niedawno odkryłem miejsce, w którym czas zatrzymał się dobre 10 lat temu. Czas ten zatrzymał się również dla stojących tam samochodów, które pięknie dopełniają zastanego tam porządku. Nie będę pisał gdzie dokładnie znajduje się opisywane mejsce w obawie przed poszukiwaczami metali, tudzież części samochodowych - powiem tylko, że szedłem sobie jedną z bardziej znanych ulic naszego miasta i w oczy rzuciła mi się bardzo zakurzona brama wjazdowa na podwórze. Spojrzałem przez nią i w głębi wypatrzyłem kilka bardzo zakurzonych fur. Brama była zamknięta, ale dla chcącego nic trudnego i szybko udało mi się dostać do środka. A co tam było - zobaczcie sami.










6 komentarzy:

  1. Escort i Omega to można powiedzieć że prawie garażowane są, biedna Skoda nie i widać to po niej od razu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Same auta nic ciekawego, ale te tabliczki na drzwiach mają niesamowity klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia nie oddają tego dobrze, ale całość miała super klimat.

      Usuń
  3. Heh znam miejsce. Warsztat tam już chyba nie działa, zresztą kilka ich tam było. Wspomnień czar. W środku była moja ulubiona tabliczka "Zabrania się naprawiania bezpieczników drutem"

    OdpowiedzUsuń
  4. Stał tam jeszcze przedliftowy Golf A2 i Volvo 700 na niemieckich wyjazdowych.

    OdpowiedzUsuń