Translate

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Z WIZYTĄ: JAPFEST Legnica 07.2016


Witam. W sobotę pojechaliśmy całą ekipą do Legnicy na JAPFEST, czyli festiwal japońskiej motoryzacji, czyli coś co petrolheady lubią najbardziej. Bardzo chciałem pojechać na zlot, gdzie zobaczę coś ciekawszego niż jakieś BMW, czy VW/Audi po tjuningu. I nie zawiodłem się. Wspomnę tylko, że nigdy w życiu nie widziałem Nissana Silvy S15 - a tu były aż 3 sztuki w tym jeden w wersji bez dachu, a wyprodukowali tego jakieś 500 egzemplarzy. Pierwszy raz w życiu widziałem ( i słyszałem) Lexusa LFA - cizas jak to V10 pięknie brzmi. Z minusów - zdecydowanie za mało klasyków, choć jakieś tam oczywiście były. W przyszłym roku dla atrakcyjności imprezy byłoby fajnie gdyby organizatorzy wybrali więcej staroci i to nawet nie kosztem tych nowszych aut, tylko po prostu zaprosić większą grupę aut. Ale generalnie to spoko - fajne były wyścigi na 1/4 mili, na których można było zobaczyć m.in. najszybszego Lancera w... Europie! Nawet sam parking obfitował w interesujące samochody - np. białą Teslę S, którą o dziwo jest gdzie ładować w naszym rejonie. Na stacji Orlenu pod Wrocławiem tuż przy A4-ce (zjazd Kostomłoty) powstały - pierwsze w Polsce zresztą - superchargery Tesli. Jest jeszcze jedna sprawa, którą chciałem podkreślić. Fakt, że w końcu możemy w Polsce rejestrować samochody z kierownicą po prawej stronie wydatnie wpłynął na ubarwienie składu japońskich samochodów na tego typu imprezach. Warto dodać, że gdyby nie Unia Europejska to dalej bylibyśmy w przysłowiowej dupie w tym aspekcie. A już teraz zdjęcia, których zrobiłem coś około 200, ale tu tylko wyselekcjonowana część.

Pralka III spotkana na parkingu, a powinna stać w środku



Ten Datsun 280Z z 1975 roku zgarnął trofeum za najfajniejszego szrociaka imprezy


U Hondrziarzy lubię niespotykany u innych samochodziarzy humor i autoironię. Poważnie
Acura Integra z 1990 roku. 1.8 140KM



Lexus SC400 z 1998 roku. Pod maską 4 litry i 286 KM


Wspomniana Silvia S15 (czyli po naszemu 200SX). Ta była z 1999 roku, a pod maską - sądząc po pojemności - zagościł silnik Nissana o oznaczeniu VH41DE, czyli 4.1 litra pojemności i 287 KM. A do tego to V8:D
Tutaj druga szrociakowa nagroda - pierwsza generacja Mitsubishi Lancera z 1978 roku
1.2 75 KM i napęd na tył





Ogromna rzadkość - Silvia S15 w kabriolecie






GT-R R34
Kolejna (3) Silvia S15
Śliczny CRX I generacji (Ballade)



Celica I generacji (A20/A30)


Jak widać - w najtłustszej specyfikacji (2000 GT) na nasz rynek


GT-R R33

Prześliczna Toyota Cressida I generacji (X30/X32)



Linia boczna jest rewelacyjna - szkoda, że nie mam ujęcia, które by to dobrze pokazywało
Mazda RX-7 FD, ale pod maską miała coś innego niż standardowe R13-REW:)

Supra była dosyć dobrze pomodzona, niestety nie pamiętam dokładnych parametrów
Za to dane tego GT-Ra R33 pamiętam - z legendarnego RB26DETT wyciągnięto racjonalne 650 KM. W teorii można z niego wycisnąć jeszcze spokojnie drugie tyle:)

Szacun za blaszki - AE86 prezentowało się na nich nadzwyczaj sympatycznie




Fajnie zrobiony LS400

GT-R R34 w chyba najlepszym dla niego kolorze

To też widziałem pierwszy raz w życiu - Toyota Chaser



Chyba nie można było dobrać gorszego koła i tym samym aż tak zeszpecić 3000GT
To koło natomiast jest przewspaniałe i rewelacyjnie pasuje do kanciastego stylu CV IV w sedanie

Na koniec auto może skromne, ale zatrzymałem się przy nim na dłużej. To tzw."Runabout" - chodzi o te śmieszne okrągłe okienko na słupku C
Autko to oczywiście Daihatsu Charade I generacji G10/G20 pochodzące z 1982 roku



Całość zdjęć możecie zobaczyć TUTAJ




18 komentarzy:

  1. Podlaska czarna Supra jak dobrze pamiętam ma nieco ponad 700 KM.

    Gruba impreza i gruba relacja! GT-R'y to ja wielbię od dawna. Ale w ostatnich miesiącach zauważam u siebie dziwną fascynację Suprą mk3, którą tylko pogłębiają egzemplarze tu pokazane :). W porównaniu do mk4 ceny są wręcz śmieszne, a fura fajna (tylko poprawić fabrykę przy 7M-GTE i można śmigać). Nie wiem na cholerę mi taka fura, ale chciałbym mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzę, że zbiorowa choroba bo ja mam dokladnie tak samo:) Nigdy jakos szczególnie mi się nie podobała, ale teraz chciałbym śmigać takową.

      Usuń
  2. Ło bosze!!!111 Ileż zajebistych wspaniałości!!! To już wiem skąd w łikęd na S8 tyle japońszczyzny śmigało. Jakieś starsze subaryny były? I fajny miksior, bez teutońskiego żelaza ;)
    sassin

    OdpowiedzUsuń
  3. Eeeee tam GT-R'y, Supry... Suzuki Maruti!!<3 jeśli ktoś miałby cynk o jakimś tanim na chodzie w okolicy śląska to ja chętnie
    choć s15 nie driftowóz też przyjemny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze to jest C15:D

      Usuń
    2. To jest Alto.

      Usuń
    3. Masz rację, kapnąłem się po publikacji komentarza i już nie mogłem nic zrobić.
      Nie zmienia to jednak faktu, że jeździłbym jak nienormalny :D

      Usuń
  4. "Warto dodać, że gdyby nie Unia Europejska to dalej bylibyśmy w przysłowiowej dupie w tym aspekcie." - kocham Unię ;|

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza fota datsuna 280Z - miszcz drugiego planu :)
    Możesz podesłać to w większej rozdzielczości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej galerii zdjęć pod wpisem powinna być.

      Usuń
    2. Jest 1024 x 576, mało jak na plakat na ścianę w garażu.
      Pozdrawiam. M.

      Usuń
    3. A bo tam jest blokada pobierania w większej rozdzielczości.
      W takim razie tutaj:
      http://wyslijto.pl/files/download/bstx67q81a

      Usuń
  6. Super foty, lepsze niż na Lca i zajebistte fury lubię to!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta pierwsza generacja Mitsubishi Lancera z 1978 roku jest zjawiskowa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne foty, widać pogoda dopisała, jakoś nie lubuję się w tych japońskich zabawkach ale co tam kształty mają całkiem okrągłe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównie chodzi o to, że mają naprawdę fajną mechanikę (jak nie najlepszą na rynku), ale kształty przy okazji też fajne. Poszły dwa straszne uogólnienia, ale co poradzić:)

      Usuń