Translate

sobota, 5 grudnia 2015

PORÓWNANIE: Fiat 125p i Łada 2103 [Szrociaki TV]


Witam. W końcu udało nam się skończyć ten tłusty materiał. Rzecz jasna nie chodzi o sam tekst, bo napisanie go zajęło mi jakieś pół godziny, ale o dodatek wideło - trochę wstyd przyznać, ale zdjęcia rozpoczęliśmy niemal równo 2 lata temu:D Oczywiście nie była to praca non stop, a jedynie raz na jakiś czas i stąd taki "mały" poślizg w realizacji niniejszego wideła. W sumie zeszło nam pewnie nie więcej niż 8-10 godzin. Podkreślę, że filmik jest jedynie wizualnym uzupełnieniem testu, a wszelkie szczegóły znajdziecie tutaj.

Wielokrotnie miałem do czynienia z Ładą 2103 i Fiatem 125p i zawsze zastanawiałem się jak to możliwe, że w Polsce 2103 jest tak mało popularna jako klasyk i to pomimo swojej ewidentnej wyższości nad Fiatem 125p widocznej teraz, jak i za PRL-u. W porządku - oczywistym czynnikiem jest sentyment do Kanta, ale nawet jeśli go pominiemy, to i tak występuje zjawisko usilnego faworyzowania 125p pomimo, że pod wieloma względami ustępuje on radzieckiemu konkurentowi. Przykładowo porównanie tych aut w jednym z odcinków Legend PRL sprzed kilku lat było wręcz obrzydliwie subiektywne na korzyść Fiata, a właściciel DF-a, tak napuszony na Ładę, że wręcz komiczny. 
Stwierdziłem, że raz na zawsze trzeba się rozprawić z tymi bzdurami. W teście wideo mamy rzadką okazję zobaczenia tych konkurentów z epoki w niemal identycznym i bardzo rzadkim kolorze. Nie podejmuję się jego opisu, bo później dostanę po łbie od połowicy, że zupełnie nie znam się na kolorach;) W kwestii techniki są małe różnice, gdyż ten akurat Fiat jest napędzany silnikiem 1.3, a Łada nieco większym - 1.5. Niemniej na podstawie moich bogatych doświadczeń z tymi samochodami byłem w stanie porównać je bardzo wnikliwie. 

Wygląd zewnętrzny. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie 2103 wygląda trochę lepiej niż Fiacior. Przód jest mocarny - wręcz imperialny, a szerszy rozstaw kół tylko dopełnia tego obrazu. Łada stoi dumnie, tymczasem Fiat z węższym rozstawem kół przednich wygląda wyraźnie smutniej. Odziedziczone po Fiacie 1300/1500 widoczne z tyłu resory piórowe też nie dodają mu uroku. Listwy boczne w 2103, jak we włoskim Fiacie 125 to dla mnie smaczek, który wygląda o niebo lepiej niż duże, płaskie, niczym nie wykończone połacie blachy w 125p. W DF-ie nie znajdziemy także bardzo estetycznych chromowanych listewek na rantach nadkoli. Z plusów Fiata? W czasie jazdy uwielbiam patrzeć na przyjemnie zaakcentowane przednie narożniki błotników - jak jeździliście Fiatem to wiecie o co chodzi. Łada z pozycji kierowcy ma natomiast dosyć standardową - płaską linię maski i błotników.

Wnętrze. W tej kwestii wnętrza jestem trochę rozbity. Oba samochody mają tu swoje wady i zalety i nie jestem w stanie wskazać lidera. To kwestia estetyczna, a zatem jest ona kompletnie niekwantyfikowalna, lecz jest kilka rzeczy, które już jak najbardziej są. Po pierwsze jakość - nie widziałem jeszcze w 2103 zmęczonego fotela kierowcy, tymczasem te w 125p pękały już po kilku latach użytkowania. Wszystko jest porządniej zmontowane i wykonane - w czasie jazdy prawie każdy Fiat 125p skrzypi, Łada nie. Wszystkie fotele w 2103, oprócz badziewiastej dermy, posiadają też materiałowy środek - we wnętrzu Fiata króluje standardowa derma. Następny temat warty poruszenia to deska rozdzielcza - ta w 2103 wygląda bardziej rasowo, posiada dwa duże okrągłe zegary, a wśród nich obrotomierz, którego 125p nie posiada (pojawił się dopiero w MR75). Fajnym detalem jest też zegarek na środku deski rozdzielczej. Podświetlenie na zielono-niebieski kolor to bardzo przyjemna cecha, wręcz uzależniająca. Poza tym mamy pseudo drewnianą listwę biegnąca wzdłuż całej deski - wygląda to nieźle, lecz po tylu latach lubi złazić i wtedy wygląda już trochę mniej fajnie. Łada ma już przygotowane miejsce pod radioodtwarzacz i głośnik - Fiat z tego samego rocznika nie ma takiego "luksusu". Z kolei deska 125p podoba mi się bardziej jako całość, jest przyjemnie minimalistyczna, nawet trochę chłodna, lecz kawałek blachy w kolorze nadwozia bardzo dobrze ożywia to wnętrze. Prędkościomierz w postaci tzw. "termometru" to też świetny dla oka gadżet. Także w tej kategorii remis, choć z małym wskazaniem na Ładę ze względu na wyższą jakość.



Zawieszenie. Tu Łada zostawia Fiata w tyle o lata świetlne. Fiacior jest z tyłu zawieszony na klasycznych resorach piórowych, a Łada posiada już wahacze wleczone wraz z drążkiem Panharda, co ma korzystny wpływ na prowadzenie.
Łada została oparta o licencję Fiata 124, natomiast nasz 125p to zlepek starego Fiata 1300/1500 w kwestii techniki i Fiata 125, lecz tylko w kwestii "budy". Stąd też przewaga Łady w tej i kilku następnych kategoriach.

Silnik i skrzynia biegów. Fakty są bezlitosne - silnik Łady jest po prostu nowszy konstrukcyjnie, podparty na 5 panewkach, a nie na 3, jak nasz Fiat. Ma to wpływ na to jak obie jednostki reagują na gaz i na to, jak są trwałe. Skrzynia biegów to tajna broń Łady - jest zestopniowywana w typowo włoski sposób, a zatem ma krótką i wyrywną "jedynkę". W filmiku widzimy auta z odrobinę innymi silnikami (1300 i 1500), ale nie ma to wielkiego znaczenia, gdyż silnik 1.5 (początkowo 70, później 75 KM) Fiata i tak nie zapewnia tak dobrych osiągów jak 1.5 (też 75 KM) z Łady. Podejrzewam, że nawet gdyby Fiat miał trochę więcej koni od Łady to i tak przegrywałby właśnie zestopniowywaniem skrzyni biegów.

Hamulce. Tu w zasadzie przewaga Fiata z racji posiadania hamulców tarczowych na obu osiach. Łada ma z tyłu tylko bębny, ale pomimo tego nie widzę istotnych różnic w ich skuteczności.

Osiągi. Porównując silniki 1.5 trzeba przyznać zwycięstwo Ładzie. 2103 bez problemu lata bokiem i da się fajnie kontrolować w poślizgu, co widać zresztą na filmiku. Fiaciora trzeba ciągnąć wołami, żeby zgodził się na takie manewry, a jeśli już się zgodzi to jest mało przewidywalny. Nie każdy tego potrzebuje, ale ja tak:) Nawet silnik 1.2 z Łady 2101 daje radę bardziej, niż 1.3 u naszego Fiata.

Eksploatacja. Być może Łada pali wincyj - ale bądźmy szczerzy - kogo to dziś  obchodzi eksploatując to auto jako klasyka, a nie dupowoza. W kwestii części jest śmiesznie. FSO było tak wspaniałomyślne, że nie zapewniło części zamiennych do swoich wyrobów, a już zwłaszcza do tych starszych roczników. Do Łady natomiast jest dostępne wszystko, a do tego jeszcze za grosze. Co prawda jakość tych części pozostawia trochę do życzenia (kiedyś kupiłem nowe klosze migaczo-pozycji i otwory nie pasowały do tych w samochodzie...), ale przynajmniej są dostępne. Poza tym można też jednak kupić dużo części z epoki z jakiś wyprzedaży garażowych/piwnicznych/sklepowych. W przypadku Fiata 125p nie można już dostać nawet tak podstawowych elementów jak aparat zapłonowy starego typu. Niektóre blachy kosztują majątek - przednie błotniki starego typu to obecnie koszt około 2 tysięcy złotych.
A no i jest jeszcze parametr niezawodności. Z danych historycznych wynika, że za bardziej niezawodną uważano Ładę i nie dziwi mnie to. Z Fiatami sam miałem mniejsze, lub większe problemy, a Łady trzymały się nadzwyczaj dzielnie. Widoczna 2103 po ponad rocznym postoju w ogródku odpaliła od pierwszego kręcenia. Wystarczył świeży akumulator i napompowanie opon.


Na koniec jeszcze jedna rzecz. Być może pojawią się głosy, że jestem nieobiektywny itd. Oczywiście zawsze można sobie tak gadać, ale fakty są takie, że miałem kilka egzemplarzy 125p z różnych roczników (od 1971 do 1975 (czyli najlepsze lata Fiata)), z silnikami zarówno 1.3, jak i 1.5, ze skrzynią przy kierownicy i w podłodze i Łady 2103 z różnych roczników w różnym stanie. Wątpię czy ktoś inny w Polsce miał okazję tak wnikliwie porównać oba samochody, tak więc:


Nawet trochę już zmęczona Łada jeździ po prostu o niebo lepiej, niż zadbany 125p. Jeśli więc szukasz 125p jako klasyka - wybierz coś bardzo podobnego, ale jednak ciekawszego, niż kolejny Duży Fiat na zlocie nie różniący się niczym od pozostałych. Podsumowując Łada zaoferuje Ci więcej przyjemności z jazdy, łatwiejszą eksploatację, a także coś bardzo istotnego w kwestii samochodów zabytkowych - oryginalność.

Wideło:



I jak Wam się podoba?  
Już na zupełny koniec link do albumu z większą ilością zdjęć wykonanych w trakcie realizacji materiału:

[Link]





34 komentarze:

  1. Czy nie było trochę tak, że auta na export były lepszej jakości nawet wewnątrz demoludów ? FSO było uważane za solidne w Jugosławii a zastawy za solidne w PRL? Taki sposób na walkę o lepszy bilans płatniczy. Natomiast w porównaniu waz - FSO to lada ma przewagę dzięki technice...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było tak. Przykładowo nasze DF-y miały pikowaną tapicerkę w przeciwieństwie do płaskiej dostępnej na wewnętrznym rynku. Łady 2103 na eksport ponoć miały szerszą paletę dostępnych kolorów. Od razu też dodam, że niemal wszystkie 125p jakie miałem były właśnie w wydaniu eksportowym, ale mimo to odstawały od Łady.

      Usuń
    2. Pikowana tapicerka była cały cały czas dostępna na wewnętrznym rynku , na zachód była czasem ze wstawkami z materiału( tak było w klasykach)

      Usuń
  2. Zajebisty film!
    Tekstu jeszcze nie czytałem gdyż kac gigant uniemożliwia mi czytanie ze zrozumieniem, ale film jak i główni bohaterowie 1 klasa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Tak właśnie myślałem, czy wrzucać taki srogi materiał na weekend;)

      Usuń
  3. BaltazarGąbka5 grudnia 2015 16:46

    Wygląd zewnętrzny: tu oczywiście kwestia gustu, mi się bardziej podoba 2103, uważam natomiast, że 2106 jest jeszcze ładniejsza, ma jakiś taki urok, jest taka bardziej surowa, widać w niej już radziecki wpływ.

    Wnętrze: to również kwestia gustu, z lepszą jakością się zgodzę, natomiast jeśli chodzi o sam wygląd to również wolę 2103 (2106 jest praktycznie taka sama).

    Zawieszenie: oczywiście Łada zostawia Fiata w tyle, ale moim zdaniem nie za sprawą wahaczy wleczonych, czy jak w mniemaniu niektórych sprężyn śrubowych, ale drążka Panharda. To on sprawia, że Łada powinna być bardziej przewidywalna i lepiej się prowadzić. Inną sprawą jest zestrojenie całego zawieszenia. Poza tym przód jest odrobinę prostszy (np. mocowania stabilizatora).

    Silnik i skrzynia biegów: wciąż nie mogę pojąć dlaczego powtarza się ciągle przy takich porównaniach, że silnik 125p miał jedynie 3 podpory i że to miałoby być tak wielką wadą tego silnika. Jeśli chodzi o trwałość i wytrzymałość - fakt, mogło mieć to wpływ, chociaż nie demonizowałbym tego tak bardzo. A już tym bardziej reakcja na gaz nie jest uzależniona od ilości podpór. Zaś jeśli chodzi o skrzynię - w Ładzie, z którą miałem do czynienia była naprawdę bardzo precyzyjna.

    Hamulce: ja bym raczej wskazał na Ładę - przód lepszy, dwu tłoczkowe zaciski, bardziej niezawodne, tył może nieco słabszy, ale z lepszym ręcznym i również bardziej niezawodne. Fiat ma jednak upierdliwe prowadzenie zacisków w jarzmach na blaszkach, które lubią się zacierać, choć ja przez kilka lat nie miałem z nimi problemu.

    Osiągi: pewnie Łada zwycięża, choć zdrowy, dobrze zrobiony silnik 125p aż tak daleko w tyle nie powinien być.

    Eksploatacja: tu niestety nie mam porównania, bo nie miałem okazji eksploatować Łady przez nieco dłuższy okres.

    Ogólnie moim zdaniem Łada na pewno jest lepsza od 125p, ale nie tak znacznie jak to zostało przedstawione w tym wpisie. Sam szukałem Łady przez kilka miesięcy (konkretnie modelu 2106), ale nie udało mi się nic ciekawego znaleźć. Obecnie pomysł porzuciłem, teraz niestety fundusze nie pozwalają, ale może jeszcze kiedyś. Gdy czytam np. takie wpisy to wraca chęć zakupu Łady ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow - ale komentarz:)
      OD czego by tu zacząć? Szczerze powiedziawszy to nie za bardzo lubię 2106 - jakość spadła, styl trochę też. Nie cierpię tych dziwnie ozdobionych (i rozłażących się) boczków drzwiowych i kierownicy z podobnym motywem. 2106 to dla mnie taki trochę odpowiednik późniejszych 125p. Choć trafia do mnie twoje zdanie, że jest bardziej surowa z wyglądu - to faktycznie może się podobać.

      Co do drążka Panharda - masz rację.
      Co do silnika. Może faktycznie z tą reakcją na gaz przesadziłem, ale z trwałością już chyba nie. Zwłaszcza jeśli brać pod uwagę jakość olejów kiedyś. Więc dziś te 3 panewki nie są już taką wielką wadą.
      Hamulce - to tak jak pisałem - nie widzę wielkiej różnicy w ich działaniu.

      To widzę, że nie trzeba Cie zachęcać do Łady:) Gdybyś chciał jeszcze kiedyś jakieś fajne 2106 to daj znać - myślę, że będę mógł Ci pomóc. Można je jeszcze wyrwać za w miarę rozsądne pieniądze. Bo 2103 to już mocno poszły w górę w stosunku do tego co było kilka lat temu.

      Usuń
    2. BaltazarGąbka6 grudnia 2015 10:27

      Fakt, że im późniejsza Łada, tym niestety gorsza, dotyczy to także 125p, Polonezów itp. Rozłażące się boczki to już raczej kwestia stanu samego auta, czy nie są one zgnite, a nie modelu. Natomiast kierownica była identyczna w 2103 i 2106, egzemplarz z tego wpisu ma nieoryginalną z 2105 lub 2107. A jeśli chodzi o wygląd? To kwestia gustu. Fakt, trójka jest ładna, ma jeszcze taką włoską "lekkość", szóstka jest bardziej toporna. Natomiast piątka i siódemka mi się nie podobają, ale może za jakiś czas zaczną, tak jak dziś zaczyna się zauważać auta, które już w zasadzie zniknęły z dróg, kiedyś się ich nie zauważało, bo były popularne, a teraz jakoś zaczęły się podobać ;)

      Jeszcze jedno a propos silnika i jego odpalania po dłuższym postoju: paliwo niestety paruje z komory pływakowej w gaźniku i po dłuższym czasie może już go tam nie być. W Ładzie można sobie ręcznie dopompować paliwo i odpalić ją od przysłowiowego "strzała", a w 125p niestety trzeba trochę pomęczyć akumulator i rozrusznik żeby paliwo dopłynęło i żeby silnik zaskoczył.

      Hamulce pewnie nie są lepsze w Ładzie, ale na pewno są bardziej niezawodne. Choć ciężko też porównywać prawie czterdziestoletnie auta o różnym stopniu zużycia, nawet jeśli są w bardzo dobrym stanie.

      Dzięki, w takim razie jeśli fundusze pozwolą to niewykluczone, że się odezwę ;) Bardzo lubię włoszczyznę, a w Ładach czuć nieco ten wpływ plus odrobinę radzieckiej siermiężności i toporności. Szóstki w dobrym stanie też się cenią, choć fakt, że trójki są droższe. No i Łada ma coś, co mi się zawsze podobało - możliwość odpalenia na korbę :D

      Usuń
    3. 2106 na delikatnie inną kierownicę. Z kształtu jest taka sama jak 2103 (poza tym ten sam wzór występował w DF "przejściówce"), ale ma na środku taki dziwaczny wzorek. O taki, jak tu:
      https://www.google.pl/search?q=VAZ+2106+interior&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwiR98WOhcfJAhUIcBoKHZlqD3MQsAQIHg&biw=1366&bih=633#imgrc=J7wDxDsOIgc8cM%3A

      Nasza testowa Łada faktycznie ma nowszą kierownicę.

      Te boczki nie są kwestią dbania - w 2103 one są zawsze bardzo dobrze zachowane, bo są lepszej jakości. W 2106 rozłażą się bo są słabej jakości.

      Odpalanie - stąd własnie ta odpaliła elegancko po tak długim postoju.

      Korba - w pełni się zgadzam.

      Usuń
  4. zgadzam się z autorem ... to już skoda 742 są lepsze niż kanty..

    tu moje porównanie ...

    https://www.youtube.com/watch?v=FUHTXfCFfEc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy całej mojej sympatii do tylnosilnikowych Szkodników to trochę przesada, bo to po prostu inne klasy samochodów. Na pewno 742 ma przewagę ze względu na niską konsumpcję paliwa w stosunku do Kanta, czy Łady, ale są to auta większe i z lepszymi osiągami.

      Usuń
  5. Jako wychowany na tylnym siedzeniu Łady 2103 w pełni popieram i bardzo zazdroszczę przejażdżki nią!!

    Silnik Łady różni się przede wszystkim wałkiem w głowicy - to on daje przewagę, chociaż podpory wału na pewno zwiększają trwałość oraz kulturę pracy (to ostatnie jest rzadko wymieniane).

    Jakość i awaryjność to były lata świetlne różnicy na korzyść Łady, chociaż być może zaważyły tu właśnie kwestie egzemplarzy wewnętrznych/eksportowych oraz roczniki - jak wiadomo, w RWPG jakość wszystkiego miała tendencję spadkową, a Łada 2103 mojego taty, pochodząca z bardzo wczesnego rocznika 1976r., była przeze mnie porównywana do DF-ów z lat 80-tych (czyli z okresu prawie 20 lat po rozpoczęciu produkcji, kiedy żerańskie maszyny były już stare, a setki modyfikacji "racjonalizatorskich" zepsuły bardzo dużo).

    Tylko co do zawieszenia panują rozbieżne opinie - niektórzy mówią, że radziecki wyrób był przede wszystkim dostosowany do dziurawych dróg i przez to, przy dynamicznej jeździe na równym asfalcie prowadził się gorzej. Ale nie jeździłem sam, więc nie umiem ocenić.

    A tutaj jeszcze link do moich ładowych wspomnień z dzieciństwa:
    http://automobilownia.pl/strumien-swiadomosci-kra-0002/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja większą styczność miałem z wyrobami VAZ-a niż z 125p, jednak muszę uczciwie przyznać, że gdyby nie DF i powstała na bazie wersji kombi sanitarka, nie byłoby czym dowieźć mojej ciężarnej mamy do szpitala w '94, o! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie fajny test ...ale dlaczego kolejny raz ( wcześniej chyba w Auto Świecie) jest porównywany klasyk 125p z Ładą 2103 ? .... To trochę bez sensu.... Z klasykiem trzeba porównywać Ładę 2101 z motorem 1200 .... wtedy na 100% wygra nasz 125p , z Ładą 2103 równe szanse ma PF 125p MR75 który uważam jeżeli chodzi o deskę rozdzielczą i wygląd zewnętrzny wygląda o wiele nowocześniej. Obrotomierz w 125p był od 75r i to w większości wersji ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo z sensem, bo są to po prostu bezpośredni konkurenci (Łada 2103 1500 i PF 125p 1500). Zwłaszcza, że w odmianach eksportowych Łady 2103 stosowane były również słabsze silniki 1.3 o mocy 69 KM, analogicznie do Fiata. Porównywanie 2101 1200 ze 125p 1300 nie ma sensu, bo 2101 było pozycjonowane niżej niż 125p - Rosjanie mieli większą paletę modeli niż my. Jeśli chciałbyś to zrobić z sensem to musiałby istnieć Fiat 125p z silnikiem 1200 i jeszcze do tego zubożony w stosunku do zwykłego 125p.

      A ja śmiem twierdzić, że nawet zwykłe 2101 1200 wygrałaby pojedynek ze 125p 1300 bo jest zrywniejsza, lepiej wykonana, oparta o nowocześniejsze podzespoły, a do tego rzadziej spotykana. Miałem ze 2-3 sztuki 2101 - wiem o czym piszę:)
      Nowocześniejszy wygląd MR-a może był atutem kiedyś, ale tu porównujemy klasyki i w tej kategorii bardziej "oldskulowy" wygląd jest atutem.

      Natomiast konkurentem dla MR75 byłaby raczej Łada 2106 - nawet ryje mają podobne.

      Z obrotomierzem fakt - w MR wciskano go gdzieś tam w róg deski rozdzielczej. Zaraz to zedytuję.

      Usuń
  8. Wręcz ocieka skromnością ten samozwańczy "tłusty" materiał. Nie da się tego czytać panie największy w Polsce specjalista od DF i łady z przerośniętym ego. A i video można by skrócić do 1 minuty, i niewiele by straciło (może poza niby przypadkowymi kadrami z baleronem).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oho - wiedziałem, że pojawią się psychofani 125p i będzie ich to bardzo boleć:) I jeszcze zazdrość o Balerona? Człowieku to auto miało wtedy 22 lata!
      A poza tym to pokaż tłuściejszy materiał spod twojej ręki to pogadamy.

      Usuń
    2. A co napisałem takiego, co niby wskazuje na moje psychofanostwo? Mam głęboko w poważaniu "klasyki PRL-u". Odnoszę się jedynie do sposobu pisania i zrealizowania materiału.
      Kompleksy wobec lepszych stron z tego gatunku i podkreślanie swojego "wielkiego doświadczenia i wiedzy" widać na każdym kroku, w prawie każdym poście. No ale nie oczekuję że ktoś o takim mniemaniu o sobie przyzna się do tego i cokolwiek zmieni.

      Usuń
    3. Śmiesznie, śmiesznie. W prawie każdym poście powiadasz? Podaj choćby jeden taki na szro (choć gwoli ścisłości to powinieneś ich podać przynajmniej ze 200), poza tym tu rzecz jasna, w którym nawiasem mówiąc jest to całkowicie uzasadnione. Miałem dużo egzemplarzy akurat omawianych tu samochodów, co uzasadnia taki, a nie inny ton. To bardzo proste. Nie znasz mnie osobiście i wydajesz takie z dupy wzięte opinie na podstawie jednego wpisu?
      Może złomnik podkreśla swoją, jak to piszesz, wielką wiedzę i doświadczenie, ale na pewno nie ja, co podkreślą Ci ludzie, którzy mnie znają. Ciekawe skąd u Ciebie takie zacietrzewienie i zazdrość? Nie jest to normalne, więc zakładałem, że chodziło o psychofanostwo. Czyżby w takim razie kompleksy właśnie?

      Pamiętaj, że skoro tak bardzo Ci się nie podoba to nie musisz czytać.

      Usuń
  9. videło jutro obejze, tekst przeczytalem, fajny, mialem napisac wlasnie ze Lada ma lepszy silnik bo OHC a Fiat jest OHV ale Szczepan juz to zrobil, wiec ja jeszcze dodam, ze w Ladzie 1300 jest na pasku a 1500 jest na lanuszku, i jest to tez ten przyklad kiedy pasek jest lepszy, bo w lancuszkowej wersji jest taki slizgacz po ktorym trze lancuch i go oczywiscie wyciera, wypilowuje, i napinacz odpada, a lancuch wlecze go w gore i tam klinuje sie miedzy kolem, na szczescie nie powoduje to przeskoczenia rozrzadu jesli sie dlugo nie jedzie, tylko niesamowicie jarmoli.

    ja mialem kilka DFow, niestety zadnej Lady klasyka (Samare mialem) ale mialem kolegow z klubu LKP i gadalismy na rozne tematy :)
    najwieksza wada Lady jest przednie zawieszenie w ktorym sprezyna nadusza na dolny wahacz, a kolo oczywiscie ciagnie cala zwrotnice w gore, wiec dolny sworzen jesli ma luzy to lubi wyskakiwac (a ze jest wciaz naprezony to nie stuka!), najczesciej na zakrecie, zdarzylo sie to niejednemu Ladziarzowi. w DFie sprezyna nadusza na gorny wahacz, wiec calosc jest sciskana, dzieki czemu DFem mozna jezdzic na rozwalonych sworzniach (jezdzilem, jezdzilem... jak je wymienialem to jeden mi sie w rekach rozlecial jak wykrecalem).
    co ciekawe w Nivach juz rozwiazali ten problem przez.... odwrocenie dolnych sworzni! :)
    DF:
    http://2.bp.blogspot.com/-Mr0fEL8o_ME/TqBomwMfc3I/AAAAAAAAALA/Mtil2JpcwLk/s1600/zawieszenei+z+podw%25C3%25B3jnym+wahaczem+popzecznym.PNG
    Lada "klasyk":
    http://rtv-agd.galerki.pl/files/g/1_1592471309_197_9749_.jpg
    Lada Niva:
    http://ocdn.eu/images/pulscms/MWU7MDMsMmU0LDAsMSwx/1b070444620af1c83eb86ddcc797e0b6.jpg

    co do pompki to mozna sobie zalozyc do DFa pompke od Lady - pasuje, mialem taka zalozona u siebie w DFie :)

    co do zaciskow przednich w DFie - jak sie jezdzi codziennie to nie ma problemu, ale jak sie na miesiac postawi to juz trzeba rozbierac, czyscic, smarowac... bo juz sa zastane, to samo badziewne rozwiazanie jest w Uno, w swoim Uno wymienilem zaciski na Cieniasowe (suwaja sie po pretach) i tarcze (cieniasowe sa ciut wieksze), mocowanie - rozstaw srub pasuje, tylko 2-3 podkladki pod sruby trzeba dac zeby wysrodkowac zaciski na tarczy.

    podsumowujac - zawsze chcialem miec Lade klasyka, ale ciezko do tysiaka bylo ja zawsze znalesc zeby nie byla strasznie pognita i zeby miala gaz, DFy z takimi kryteriami kosztowaly kolo 600zl ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny wpis.
      Ja dorzucę trochę od siebie. Jako posiadacz Łady 21072 porównanie powinienem odnieść do FSO 1500 (chyba). Nie będę się rozwodził nad kwestiami technicznymi - które to zostały już trafnie podsumowane - napiszę tylko, że:
      1. Łada ma większy i bardziej ustawny bagażnik. Jest i miejsce na butlę gazową, na półce za tylną kanapą (jakby ktoś chciał). Nie powoduje to aż tak dużej utraty przestrzeni ładunkowej. Rozmieszczenie koła zapasowego i baku po bokach bagażnika spowodowało jego większą funkcjonalność.
      2. Wnętrz jakoś lepiej wykonane.
      3. Łada posiada podświetlenie komory silnika. Przydatne w niektórych sytuacjach. Schowek też ma własną iluminację.
      4. Pozycja za kierownicą w Ładzie nie jest najwygodniejsza dla osób wysokich (jak ja). Pisał o tym zresztą Złomnik (polecam jego artykuł testowy "siódemki" - powinien być w archiwum).
      5. Dobrze wyposażony zestaw narzędzi (w tym pompka).
      6. Silnik 1.3 jest zrywniejszy od tego w Kancie (moje subiektywne odczucie).
      To tyle co mi przyszło na myśl.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. @Ja
      Bardzo słuszne uwagi.
      Odniosę się szerzej tylko do tej pozycji za kierownicą. W istocie jest ona taka sobie - na tzw. orangutana, ale Fiat ma bardzo podobną sytuację (w końcu oba auta wywodzą się z Włoch).

      A i Fiat, z tego co wiem, też ma podświetlenie komory silnika (mówię o klasyku).

      Usuń
  10. a jeszcze mialem napisac odnosnie spalania i osiagow - podejzewam ze 2101 1200ccm objechala by 125p 1500 - podejzewam to na wlasnym przykladzie, kiedy to kolega swoja Skoda 120 bez najmniejszych problemow objezdzal mojego 125p 1500 mimo usilnych staran.. ;)
    testowalismy tez wspolnie spalanie na tej samej trasie i na litrze paliwa (kazdy jechal jak najoszczedniej) - Skoda troche ponad 6l/100, DF troche ponad 12l/100... bez komentarza wiec - DF ma spalanie 2x wieksze przy jakis 1/3 mniejszych osiagach, ale przynajmniej DF sie dobrze prowadzil, lekko (jesli akurat byla wymieniona przekladnia kierownicza) i pewnie (jesli byla dobra zbierznosc). Skoda sie dobrze prowadzila tylko jak bylo sucho, bo jak mokro to nie skrecala, chyba ze sie nawrzucalo obciazenia do bagaznika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To coś nie tak musiało być z tym Fiatem - np. zatkana ta druga gardziel w gaźniku. Sądząc po konsumpcji Skody była to trasa, w takim razie 125p 1500 nie powinien spalić więcej niż 8-9 litrów w takim trybie. W mieście Skoda 100 (silnik 1.0) w super stanie paliła mi prawie 10 litrów. Trasa - 6,7 l/100 to było moje minimum.

      Usuń
    2. Testowanie na benzynie bylo tylko w celu testowania, nikt nim juz od dawna na benzynie nie jezdzil, tylko sie plywaki co raz wymienialo na zime zeby w razie czego dalo sie odpalic (jak by z gazu sie nie udalo, to podpompowywalem Ladowska pompka i zapalal, potem od razu na gaz ;) ) takze gaznik byl tyle ze umyty i wyregulowany tak zeby tylko dzialal, w zwiazku z tym pewnie dla tego za duzo palil ;) gazu palil prawie zawsze 14-15 - to bylo zupelnie akceptowalne, ale moc juz na gazie byla prawie ze ujemna, tzn jezdzilo sie prawie caly czas z gazem w podlodze, az sie rozpedzilo do jakis 70 to mozna bylo odpuscic ;) zalozylem nawet skrzynie 5 myslac, ze bedzie lepiej, ale bylo to samo, tyle ze na piatce dalo sie co najwyzej utrzymac predkosc, a i to nie zawsze, bo czasem sie zwalnialo ;)

      Nie twierdze ze Fiat nie byl zajechany, byl, ale 5 lat nim przejezdzilem, i milo go wspominam, byl niesamowicie niezawodny jak na takie ustrojstwo, nigdy sie nie zepsul (pomijajac fakt kiedy to ja go zepsulem rozwalajac 2x miske olejowa na wielkim krawezniku zanim nie zalozylem grubej blachy pod cala miske), raz tylko kabelek od wzbudzenia z alternatora wypadl to stanalem i go tam wsadzilem i pojechalem dalej. Oczywiscie bardzo duzo w nim czesci powymienialem (jeden wiejski remont silnika - pierscienie i zlozenie z dwoch silnikow jeden, skrzynia 2 razy, przekladnia kierownicza 2 razy i troche dupereli) ale byly to planowe naprawy, a nie na drodze.

      takze tego - nie lubie "hejtu" na DFa (oczywiscie tu jego nie ma, tylko krytyka faktycznie kiepskich stron), bo go mialem (i to te juz 1.5C), i to na prawde poczciwe auto, wiele mu mozna zarzucic, ale napewno nie jest to dziadostwo :)

      Usuń
    3. No nikt tego nie mówi - dobrze, że mieliśmy takie auto w tamtych czasach (choć "odrobinę" za długo;). 125p jeździ mi się nawet lepiej niż Polonezem.

      Usuń
  11. No po prostu świetnie, idealne na poniedziałkowe rozruszanie umysłu przy kawie i drożdżówce :) Teraz czekamy na więcej! ! !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są kolejne pomysły na filmiki, ale znając nas to trochę to potrwa:D

      Usuń
  12. Tekst fajny, zawsze wolałem Ładę, choć nie posiadałem żadnego z tych aut. No, radziecką konstrukcję choć prowadziłem, ale w Fiacie byłem tylko poasażerem. Ale i tak, Łada jakaś taka fajniejsza i oryginalniejsza mi się wydawała zawsze, już pomijając różnice techniczne.

    Ale wideło jednak muszę trochę skrytykować. No są fajne ujęcia, ale tak jakby w kółko te same. Łada wokół kupy piachu, Fiat jedzie, Łada wokół kupy piachu, Filmowanie dwóch aut z baleronu ;), Łada wokół kupy piachu, Fiat jedzie itd. Myślę, że możnaby to poskracać i byłoby lepiej. No bo obecnie to ten filmik się trochę dłuży (dobrze, że chociaż ścieżka dźwiękowa fajna) i nie za wiele wnosi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem - też mieliśmy takie rozterki, bo faktycznie mógłby być krótszy. Było mi szkoda wyrzucić te wszystkie fajne ujęcia - a i tak jakieś 3/4 poszło do kosza.

      Usuń
  13. obejzalem film i szzczerze mowiac taki sobie, bez zadnego wstepu czy zakonczenia to byl by poprostu jeden z wielu anonimowych youtubowych filmikow, szczegolnie ze nikt nic nie mowil...
    dobrze ze napisales ten artykul a film byl tylko zakonczeniem, bez artykulu byla by kicha, ale od razu mowie ze ja lubie poczytac, a za ogladaniem nie przepadam, chyba ze jest to wyjatkowo ciekawe (jak np Woloszanski, ale takich ludzi ciekawie opowiadajacych jest niewiele, a poza tym to i bez obrazu mozna sluchac "sensacji" rownie ciekawie, a ciekawe audycje radiowe bardzo tez lubie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki była koncepcja. Videło jest dodatkiem do tekstu, bo same zdjęcia nie są tak atrakcyjne. Gadanie tego samego co jest w tekście byloby powtarzaniem treści. Poza tym taki filmik jest atrakcyjniejszy dla osób spoza naszego kręgu językowego, co jest istotne na jutubach.

      Usuń
  14. Film fajny przede wszystkim dlatego że nie zrobiony w Movie Makerze (tak jak niestety, z braku innego programu, moje produkcje). Ujęcia też niczego sobie, no i przede wszystkim propsuje wóz kamerzysty :) Aż poszedłem do okna sprawdzić czy jeszcze stoi :)
    Co do samej istoty artykułu to pozostaje mi uwierzyć Ci na słowo bo jeździłem tylko FSO 1500 więc raczej nie mam zbytniego porównania i doświadczenia.
    A no i powodzenia z nowym projektem, mam nadzieję że się porządnie rozkręci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wideło motaliśmy w Sony Vegas Pro 13.

      Baleron stał się nawet obiektem zazdrości ze strony jednego z komentujących - więc pilnuj go, bo nigdy nic nie wiadomo:D

      Dzięki - wystarczyło by tylko trochę zainteresowania i już byłbym zadowolony. Na razie jeszcze czekam, aż strona zacznie się w końcu pozycjonować itd.

      Usuń