Translate

poniedziałek, 10 marca 2014

Miks Bristolski cz. 6: Edycja Nocna




Witam serdecznie wszystkich szrociakowiczów. Dziś kolejny miks wprost z bristolskich ulic ale dla odmiany będzie to edycja nocna. Jak już wielokrotnie wspominałem strasznie tu dużo wszelakiego żelastwa. Obecnie zbieram już materiały do Miksu Bristolskiego cz. 11! 
Wracając do aktualnego miksu - zdjęcia nie są najlepszej jakości ale mając na uwadze, że były robione komórą to chyba nawet w miarę nieźle wyszły. Poza tym w końcu upolowałem kilka Mini, które jak dotychczas przegrywały sromotnie z Minorami, jeśli chodzi o liczbę występowania w naturze. Zaczynamy mocnym akcentem, czyli Citroënem Dyane:

Dyane miało być bardziej luksusowym 2CV (na którym swoją drogą bazowało)
Ciekawe jest to, że na początku w tym aucie maczali palce projektanci z Panharda
Triumph Herald w polskich barwach
Miniaturowa Honda Acty Van I generacji z wielka (jak na nią) nadbudówką
Przypomnę, że napęd stanowi zaledwie 2 cylindrowy silnik wyjęty niemal wprost z kosiarki. Pojemność to zuchwałe 545 ccm (mniej niż Maluch) a moc to całe 28KM (więcej niż Maluch)
Trzaskali to do 1988 roku
Clifton - najbardziej burżujska dzielnia Bristolu. Chodziłem tam nocami w poszukiwaniu dobrego radia samochodowego ale nie znalazłem nic ciekawego
Wyszukałem za to m.in takiego MGB V8
Są jeszcze co najmniej dwa - ale nie udało mi się ich jak na razie schwytać w obiektyw
Tuż obok stał sobie taki oto Miniak

Nie ma Miksu Bristolskiego bez Minora

Peugeot 505 Break



Volvo 240

Bezrdzawe S123 - rzadkość
Starlet EP71


BX Break - ktoś widocznie już nauczył się jeździć

Kolejny Figaro
Bedford serii CF
Nawet ja nie wiem co to
Ale to wiem - Triumph 2500 TC. Fajny ma ten przód - zadziorny taki czy coś

Doskonale widać, że to nie Suzuki Carry

MR2 SW20
Trochę młoda ale nie mogłem się powstrzymać. Zresztą to mój blog to co się będę

Następne Figaro. Zaczyna mi przypominać naszą Syrenę


Prawdziwe E30 Baur

Nie no tego to jest tu więcej na ulicach niż u nas Golfów II

Chyba najfajniejsze znalezisko miksu - Austin A30 AV4 zwany też Delivery Vanem
Nie ostało się ich wiele a ten dodatkowo był w bardzo dobrym stanie

Pochylony przód E28 wyróżnia się tak bardzo na tle obecnych plastików, że widać go z kilometra. W nocy



A to coś co zazwyczaj możemy zobaczyć jedynie w Australii
Ford Fairlane G220 (BA) - ależ to jest wielka gablota. Z przodu miał osłonę maski z grubego pleksiglasu
VW Caddy Typ 14d - bardzo styrany



MB Typ 1 508D
Najlepsza jest ta blokada kierownicy
Bardzo wczesny Land - Land Rover Series I SWB (88)
Widać, że seryjnie nie miał nawet migaczy kierunkowskazów. Te pod zderzakiem są najwyraźniej dołożone

Tu już seria III na długim podwoziu i w pickupie
Na zakończenie kolejny Caddy, tylko w trochę lepszym stanie niż tamten poprzedni


Wcześniejsze edycje są dostępne po kliknięciu na odpowiedni temat:

23 komentarze:

  1. JA to w nocy w Liverpoolu jak się włóczyłem to zawsze miałem jakies przygody ... uważaj żebys nie zarobił tam w dziób ... ;) są takie miejsca nie wiem jak w Bristolu ale w Liverpoolu są w które w nocy i w dzień wchodzić się nie powinno ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz poopowiadać jak wrócę. Jako ptak mam ostry dziób, więc to inni się narażają;) Generalnie to wszędzie trzeba uważać. W Bristolu to najbardziej na rozweselonych Angoli. W piątki czy soboty jak wracam do domu koło 1 w nocy to jest masakra - przebiegają przez jezdnie jak jakieś kury.

      Usuń
  2. Widzę że minory zaczynają urastac do rangi Laurela i Isuzu na zlomniku :) bardzo ladne volvo 240. Zastanawialem soe kiedyś czy byłby sens coś takiego ciągnąć np ze szwecji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie;) Myślę, że w Niemcowni idzie znaleźć coś ciekawego a i transport tańszy.

      Usuń
    2. Ze Szwecji za to nie trzeba tablic tymczasowych organizować, więc można się wyrobić w 1 dzień. No i na północy i na Gotlandii nie solą.

      Bardzo zacny miks, dużo dobra.

      Usuń
  3. Migacze?! Chyba chodziło o "kierunkowskazy"... To tak jak nazwać przednią szybę "oknem". Uwielbiam Twojego bloga, ale nie spodziewałem się takiej terminologii. Przepraszam, że się czepiam.

    Pozdrawiam z Sheffield.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz zupełną rację. Staram się przywiązywać wagę do dobrego słowa, więc nie wiem jak mogłem to przeoczyć. Nie brzmi to dobrze. Jak będę przy laptopie to poprawię to.

      Usuń
  4. O, tego MG jak tam byłem to akurat nie widziałem :)

    Pierwsze Figaro to chyba to samo, co było u mnie. Przynajmniej kolor ten sam i, o ile dobrze widzę, stoi w tej samej okolicy (obok Brandon Hill).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pierwszy Figaro stacjonuje na Park Street Avenue (blisko parku) i jest tam niemal zawsze. Tobie zapewne chodzi o tego też szarego co stoi tuż koło Brandon Hill ale na Jacob's Wells Rd - też mam gdzieś jego foty:) Drugi stał na Whiteladies Rd. Chyba znam już większość Figaro z Bristolu. Widziałem nawet jednego brązowego - najrzadszego, ale nie zdążyłem zrobić mu zdjęcia.

      Usuń
  5. Ciekawy miks - niby w większości zwykłe fury, a jednak miodnie!
    (o oczywistościach - Dyane i 505 sobie daruję ;-) )
    - Minory! chcę! wszystkie!
    - LR - coś chyba brytyjscy C&G trochę zaszaleli - cały przód od Defendera, cała buda od SeriesIII. Trzaby wejść pod spód i zobaczyć który to tak naprawdę ;-)
    - LR Series I - ktoś taki rarytas z samiusieńkiego początku produkcji normalnie w deszczu na ulicy zostawił! WTF?!?!
    - Hondą Acta jeździłbym po Europie. 'Landówkami'. z V-max 40 km/h :-)
    - Rascal. Czyli Vauxhall. Czyli Bedford. Czyli Isuzu. Czyli Dodge. Czyli Renault. Takie to oczywiste, że nawet loga nie dali.
    - Ten Bedford CF (czyli Opel/Vauxhall) już chyba już u Ciebie był(?). Trochę charakterystyczny jest.
    - Identycznego Triumpha ustrzeliłem w Szczecinie. Aż musiałem sprawdzić tablice, czy to nie ten sam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w Polsce zrobiło się pod moją nieobecność dużo Anglików;)
      1. Twojego Triumph'a pamiętam - nawet kolor miał ten sam:) Tamten też był 2500 czy 2000?
      2. Angole już tak mają - nawet najstarsze i najrzadsze klasyki są tu użytkowane na co dzień bez zbędnego pieprzenia się z nimi.
      3. Bedford podobny faktycznie był ale to nie ten sam. Tamten nie miał podniesionego dachu. Tutaj fota tamtego:
      http://2.bp.blogspot.com/-U2tzudmyeK8/Uu0K-4nZo9I/AAAAAAAAHF0/y3is5kZsSwE/s1600/WP_000562.jpg
      4. A Hondę Acty to bym nawet bardziej chciał niż Suzuki Carry - z wiadomego względu;) Widuję tu kilka kamperów opartych o tego mikrusa - to faktycznie fajna fura do cruisingu po Europie.
      5. Czmu nikt nie zachwyca się Fordem Fairlanem? To jest niezła egzotyka - choć może nie widać tego po nim. Czyli mam odpowiedź.

      Usuń
    2. 1. Miał plakietkę TR2000SC
      5. On jest normalnie ZA NOWY :-) Równie dobrze mógłby tam stać Vauxhall...zapomniałem jak się nazywał - taka 2-drzwiowa Omega z silnikiem Corvety. No...byłoby trochę większe zainteresowanie :-)

      Usuń
    3. 1. Czyli jednak trochę inny.
      2. O Holdena zapewne chodzi. Ten Ford jest właśnie konkurencją Holdena z Australii.
      No niby tak ale w końcu nie tylko starocie są ciekawe.

      Usuń
    4. Dokładnie, Holden.
      Szrociak =/= nowy :-)

      Usuń
    5. Są też nowe szrociaki. Takie nowe VW, którym sypały się silniki po kilku tysiącach km - szrociaki jak w morę strzelił:D

      Usuń
    6. To nie szrociaki, to są Schmelzwageny! Rok jeździłem służbowym T5 - dziękuję, nigdy więcej!!!

      Usuń
    7. A o co dokładnie chodziło z tą T5tką?

      Usuń
    8. Dokładnie mogę Tobie opowiedzieć przy jakimś trunku procentowym. Generalna odpowiedź brzmi - wszystko! Tak jakby ludziom, którzy go projektowali przyświecała idea "zróbmy wszystko na opak i na złość, ale żeby wyglądało normalnie"; poczynając od zawiasów, plastikowej budy, konstrukcji detali, ciasnotę i niewydolną wentylację oraz złośliwe funkcjonowanie wielu, wielu, wielu elementów.
      A! do tego dochodzi "legendarna niezawodność", if you know what i mean ;-)

      Usuń
  6. Ale fajno, tyle dobrego żelaza:) ale po kolei, albo jak to mówią- po szynach.
    - przy Hondzie Acty zwątpiłem. Przyznaję, nie chciałem uwierzyć, że w tym montowany był tak mały silnik. A jednak. 軽トラ (keitora) pełną gębą. Pożądam.
    - MGB V8. Konkret fura. Nadmienić należy, że ten silnik tłuczono w różnych wersjach do 2006 roku. Od 1967 roku zresztą.
    - MINOOOR! To już jestem kontent:) to ten sam co ostatnio?
    - temu Bedfordowi można pomalować nadbudówkę na czerwono, doczepić dzyndzel z tyłu i proszę- mamy Bedfora w fezie.
    - przy tym Rascalu taka rozkmina mnie złapała: czy gdyby Carry był sprzedawany w Meksyku albo innym kraju hiszpańskojęzycznym pod lokalną marką to czy nazywałby się, dajmy na to, Cabron?
    - Przyzwoita, starszej generacji Pralka stoi pod salonem Opla (chyba) na wylotówce z Wro, niby codziennie ją mijam, ale nigdy złapać nie mogę. Ale postaram się:)
    - Hm. Wspominałem już, że przez te duże ilości naraz Minorów chcę jechać do Bristolu?
    - Fajny Caddy, felunek ma durny, ale przynajmniej jeszcze nie zglebiony. To się ceni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze - dziękówa:)
      1. Minor chyba żaden się nie powtarza. Ich po prostu jest tu tak dużo.
      2. Białą Pralkę spod salonu Opla oczywiście kojarzę (zresztą jak większość P3G z Wrocławia). To przedlift z wielką rurą wydechową.
      3. A te stare Caddy to bardzo mi się podobają. Idealne połączenie samochodu użytkowego i YT. Choć zastanawiałbym się jeszcze w tym kontekście nad Ładą 2102.

      Usuń
  7. Ładny Minor na sprzedaż w Polsce:
    http://allegro.pl/morris-minor-1000-1968r-i4058831380.html

    OdpowiedzUsuń
  8. za granico to fajnie - każdy stary grat jest zagraniczny nie to co u nas....

    OdpowiedzUsuń