Translate

czwartek, 7 sierpnia 2014

Z WIZYTĄ: Złomowisko pojazdów użytkowych w Ottersøy/Norwegia




Dziś czeka nas niezwykle srogi wrzut, gdyż znalazłem w okolicy Rørvika nowe złomowisko. Tym razem przeważały stare ciężarówki, ładowarki, łodzie, czy wózki widłowe, ale znalazło się też kilka interesujących osobówek. Wszystko zardzewiałe w diabły, do tego kilka smaczków np. w postaci zabytkowego dystrybutora paliwa. Oczywiście - jak to w Norwegii - wszystko pootwierane, nikogo nie ma, a niektóre fury mają nawet kluczyki w stacyjkach. Nie mogłem nie skorzystać z tej okazji i odpaliłem całkiem świeżo wyglądającego Chevroleta G30 z 6.5 litrowym dieslem V8 pod maską:) Zagadał już od drugiego strzała, a huk był taki, że kumpel znajdujący się kilkanaście metrów dalej był pewny, że odpaliłem jakąś ciężarówkę, a nie busa. Samo zło. Zaczynamy:

Chevrolet Suburban
Chevrolet Chevy Van G30
Dodge Ram 350


Wszystkie 3 były w dieslu
Tuż obok kolekcja Passatów B3 i B4. Wszystko w gnoju - rzecz jasna


Scania 111 Super




Scania 110



Kolejny Suburban




Scania-Vabis L76
Woziła meble Zorrowi, czy też Zorro
Oldsmobil Cutlass Cruiser
A tuż za nim Cutlass w sedanie










Datsun 720 pickup !!!



Łączenie słupka A z dachem ma swoje najlepsze lata zdecydowanie za sobą
Łódź też może być szrociakiem!


Ależ bym to postawił w domu - ostrzegam potencjalne partnerki



Chevrolet Blazer K5



Wśród wielkich amerykańców schował się jeden mały Opel, a konkretnie to Kadett A






Nissan Cabstar F20
A na zakończenie kolejna Scania 111



Grubo, nieprawdaż?

12 komentarzy:

  1. Scanie są przepiękne. Ratowałbym przed zgniatarką, jakbym mógł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Norweska Lipa Piotrkowska :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klimaty faktycznie podobne, choć tu jest mniej pojazdów militarnych, no i więcej wszystkiego innego.

      Usuń
  3. Boże, tyle dobrych Suburbanów i Blazerów kompletnie na marnację. W nie powiem czym się przewraca tym Norwegom od dobrobytu.
    Ten Datsun pickup wygląda jakby miał zaraz odpalić i pojechać. W jakiejś Grecji czy Turcji pewnie jeszcze 20 lat by oliwki czy inny szajs woził.
    Za najsmakowitszy detal uważam ten kubek na kawę w cupholderze w jednym z Blazerów. Wygląda to tak jakby właściciel któegoś ranka oddał na złom furę tak jak stała pod domem. Epickie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile Datsun był w fatalnym stanie blacharskim to podejrzewam, że mechanikę mógł mieć sprawną.
      Amerykańce generalnie zrobiły na mnie wrażenie. Przymierzałem się do niektórych i ta ich cała prostota i masywność zdecydowanie ma swój urok.
      Coś w tym jest, a oprócz kubka są jeszcze kluczyki w stacyjce:)

      Usuń
  4. Akcja z chevroletowym odpaleniem - tak, bardzo tak :)
    Te Scanie 140/141 - ależbym po kolei odpalał pięknie gadające fałósemki.
    Magirus - jeszcze bez logo Iveco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była okazja - nie mogłem jej nie wykorzystać. Zastanawiam się, czy jutro nie podjechać tam jeszcze raz i czy tym razem nie pożyczyć sobie Cheviego na kilka minut:D Nie ma bramy, nie ma nic.

      Usuń
    2. Auto przeznaczone na złom ma benzynę i chodzi? BIERZ! ]:->

      Usuń
  5. Naprawdę, im się z tego dobrobytu w d*** poprzewracało!
    Nawet nie będę pisał co brałbym i jeździł, bo chyba wszystko!!!
    Największe wrażenie robi...CO DO CHOLERY ROBI TAM URAL 4310????
    Tak, amerykańce...znalazł się nawet Dodge RAMVan w rodzynkowej wersji 4x4 produkcji Mowag :-)
    Ten wpis zgniótł mój musk i okolice

    P.S. A Nissan to CABstar :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Niekoniecznie. Dużo Norwegów, choć obrzydliwie bogata, to jeździ sobie w najlepsze starym Volvo 740, czy też Baleronem, więc nie jest tak źle.
      2. No ten URAL też mnie zastanawia, ale w końcu Ruscy to ich sąsiad.
      3. Faktycznie, zaraz poprawię i dopisze generację przy okazji.

      Usuń
  6. Suburban w dyzlu-jeździłbym aż by trzeszczało

    OdpowiedzUsuń