Translate

sobota, 22 kwietnia 2017

PRAWDZIWE GÓWNO: Batmobil Lubelszczyzny



Witam. Nie wiem jak to się stało. Zapomniałem o tej kategorii wpisów na szro, ale dziś trafiłem na tak straszne auto, że oczy mnie wypadli, no i potem automatycznie przypomniało mi się o tejże serii z ordynarnym tytułem na czele, dotychczas składającej się li tylko z jednego wpisu. Zobaczywszy to BMW nie mogłem wrzucić go tylko na FB - o nie, musiałem mu poświecić nieco więcej czasu, bo auto jest po prostu epickie - to taki Batmobil Lubelszczyzny. Fajnie, że właściciel ma dużo zdrowego dystansu, wobec czego dowiadujemy się, że auto m.in. nie jest w M-pakiecie, a B-pakiecie, czyli bułgarskim pakiecie stylistycznym. Wnętrze - o tu można się rozpisać, ale ograniczę się tylko do jednej uwagi skierowanej do wyznawców kultu czarnej podsufitki w BMW. Nie jest wam teraz głupio? Jak wyglądają wasze zwykłe i nudne do bólu czarne podsufitki przy tej sportowej, agresywnej i męskiej CZERWONEJ PODSUFITCE. Ciekawe czy przypadkiem nie przyczynię się do powstania kultu czerwonej podsufitki w BMW :) Dobra koniec gadania - czas na zdjęcia. Ostrzegam - tylko dla osób powyżej 18 lat. Mam nadzieję, że mi jakoś wybaczycie.



Tyle stylów skumulowanych w jednym i tym samym aucie - no poezja dla oczu
Ale zaraz - GDZIE SZADOŁ LAJN!!!???

Brawo kurwa!


 Link do ogłoszenia


piątek, 21 kwietnia 2017

PRAWDZIWY PRODŻEKT: Oror 1981



Witam. Wczoraj wieczorem zadałem Wam na FB dosyć trudne pytanie. Mieliście za zadanie rozszyfrować co to za auto. Zagadka trudna, bo fura jest jednostkowa, a na dodatek pochodzi z Armenii, ale daliście sobie radę.

 

Jaram się w diabły, bo nie jest to tylko kolejne, anonimowe zdjęcie znalezione w necie, a za wszystkim kryje się prawdziwa i barwna historia. Mój kolega robiąc w Armenii materiały dla TV natknął się na gościa, który własnoręcznie zbudował to auto w 1981 roku. Twór nosi nazwę Oror i powstał na bazie Łady 2103, czego - jak chyba sami przyznacie - kompletnie nie widać. Autor samochodu - Genrix Matevosyan - budował je przez dwa lata w bloku! Na balkonie... Jak już skończył to fura musiała zostać sprowadzona na ziemię dźwigiem. Właściciel twierdził, że samochód ma przejechane ponad 2 mln km i sądzę, że może to być prawdą. Oror zaliczył przecież niezliczone ilości wystaw w ZSRR zgarniając przy okazji sporo nagród i myślicie, że jak to się przemieszczało jak nie na własnych kołach. Szkoda, że mam tylko to jedno zdjęcie, ale mimo to i tak spoko - podejrzewam, że nikt wcześniej nie publikował w miarę aktualnego zdjęcia tego samochodu w naszym kraju.




poniedziałek, 17 kwietnia 2017

MINIMIKS GRUZIŃSKI



Witam. Dziś tylko dosłownie kilka zdjęć z Gruzji, ale już niedługo wrzucę materiały z Armenii i jestem pewny, że po ich zobaczeniu istotnie wzbogacicie zawartość swoich majtów i stringów. Ale o co chodzi? Ano - mój kolega Maciej pracujący w tej okropnej lewackiej telewizji, która ma w pogardzie poczciwych i prawych  Polaków pojechał służbowo do Gruzji i Armenii robić jakieś tam materiały do TV. Rzecz jasna dupa została struta, dzięki czemu mam materiały:] Zdjęć co prawda mało, ale za to mam fajne informacje - otóż w Gruzji nie ma obowiązkowych ubezpieczeń OC, ani przeglądów. Jeździsz jak chcesz, czym chcesz i wuj. Wg. Maćka jeżdżą tam fury bez lamp (w sensie że bez, nie że nie działają), bez zderzaków, bez szyb itd. Gospodarz ekipy miał koło 20 aut, z czego około 10 z nich stanowiły Jeepy Grand Cherokee różnych generacji z 4 litrowymi silnikami. Pomimo braku obowiązkowych przeglądów to w przeliczeniu na 100 000 mieszkańców w wypadkach ginie tam zaledwie jedna osoba więcej niż w Polsce - wg. Maćka lokalsi jeżdżą bardziej skupieni niż nasi kierowcy. Ponoć na ulicach nie ma tak dużo Ład jak moglibyśmy się spodziewać, za to śmiga sporo Wołg.

Zaczynamy pięknym widoczkiem z Iżem 2125 na pierwszym planie. Ależ to jest szpetne auto








Dobry przykład obrazujący jakie szrociaki mogą uczestniczyć w ruchu - niemniej takie same widoki można zobaczyć w - wydawałoby się - dostatnim Los Angeles


Niedługo Armenia.