Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VW Santana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VW Santana. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 października 2017

Z WIZYTĄ: Legnickie Klasyki Nocą 15.10.2017


Na tegorocznym zamknięciu sezonu Legnickich Klasyków Nocą, uczestnicy zebrali się w dość nietypowym miejscu, bo nieopodal kunickiego jeziora. Kunice, wieś położona koło Legnicy, to znana i lubiana baza wypadowa dla spragnionych odpoczynku legniczan i mieszkańców okolicznych miejscowości. Nie tylko samo miejsce było strzałem w dziesiątkę, ale też pogoda, która udała się znakomicie – ok. 20 stopni, praktycznie bezwietrznie, zachmurzenia minimalne. Czegóż chcieć więcej?
Oczywiście konkretnych fur! Członkowie i sympatycy LKN nie zawiedli. Mimo, że miałem do pokonania jakieś 70 kilometrów z Wrocławia w jedną stronę, wiedziałem że na spęd fanów klasycznych i zabytkowych aut z Legnicy warto wpaść. Przez cały zlot w godzinach od 15 do 19, przewinęło się jakieś 70 samochodów. Na zlocie pojawił się Ojciec Baldwin ze swoją sławną na cały kraj Favoritą, i nakręciwszy kruzing z udziałem Zaporożca 968, nakręcił się na zarażanie uczestników zlotu dobrym humorem i bakcylem czterech kółek. Organizatorzy rozpalili grilla, był kącik zabaw dla dzieci, a nad naszymi głowami kołowali motolotniarze, dodatkowo uatrakcyjniając cały event.
Jedyne czego żałuję, to to że na miejscu wraz z Narzeczoną stawiliśmy się dopiero 15-20 minut po siedemnastej. Niemniej, było bajecznie. Z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie kolejnego sezonu nieocenionych Legnickich Klasyków Nocą! 
Santana wśród pojazdów KDL
Pojazdy KDL wśród pojazdów KDL – trochę razi ten pomarańczowy stroboskop na dachu Nysy „Suki”
Złapany w ostatniej chwili, właśnie wyjeżdżał ze zlotu; obecność wysokiej trawy zbitej w kępy nie pozwalała na szczęście na rozpędzenie tego cudeńka i zwianie mi sprzed obiektywu
Takiemu to nawet pole bambusu nie straszne
Coś pięknego (prócz koła), taki „postapokaliptyczny” że aż śliczny, z deską rozdzielczą zrobioną chyba z kawałka zagiętej blachy. A jak walił z rury!
Barumy to świetne opony, sam używam i polecam, Piotr Niechciała (koniec prodakt plej smętu)
Tetrójcy
Duży misz-masz, jak to u nas na zlotach
Zapierający (jak dla mnie) dech w piersiach Chevy Bel Air IV generacji
Ładne Akwarium, co tu więcej pisać 😉
Starszy brat Borewicz, z gustownym metalowym lusterkiem, musi wczesny rocznik
Trzynaste zdjęcie w relacji, należy do ewidentnie życiowego pechowca, który mimo wszystko nadal dzielnie się kula na OldtimerbazaRy, głównie jako składzik części na bazarek
Złombolowy Fiacior, ostatnio istna plaga tychże
Co kto lubi ;>
Żółta Skarpeta ze słusznych rozmiarów anteną
Warszawa nie mogła stanąć nigdzie indziej, jak tylko obok swojej mniejszej koleżanki
Widoku gleby, na jakiej jest ten Kant, pozwoliłem sobie Wam oszczędzić
Taunus, Barkas… Co to za nazwy, na Litwie my so, czy jak?

Prezent dla o. Baldwina od kochających (chyba inaczej xD) fanów :P
Favorit obrasta w naklejki
I numer jeden całego przedsięwzięcia – ZAZ 968!

Jestem oczarowany pieczołowitością odświeżenia tablic
Honecker zemścił się w Kunicach


Jak widać, aut było sporo nawet godzinę przed zamknięciem imprezy
Dzieciaki się nie nudziły
Motolotniarze też


Baldwin kontempluje silnik Wani Princ

Powrót z kruzingu – ZAZ to naprawdę małe autko
Przyjazd ostatniego spóźnionego spotowicza
Trzydrzwiowy sedan, nie coupe
Nie mógł potem odpalić

Wstyd mu, że znalazł się w takim towarzystwie
Ekipa powoli się zawija


Biesiada trwa w najlepsze


Tekst i zdjęcia - Piotrek 


środa, 18 stycznia 2017

Z WIZYTĄ: Na 25 finale WOŚP



Witam. Trudno mi to przemilczeć - jako, że obecna "władza" jest na tyle niemoralna i bezczelna, żeby bojkotować jak się tylko da WOŚP, to trzeba im na złość pisać jak najwięcej o tej WOŚP. A także o Jurku Owsiaku, którego kandydatura - jak zapewne już wiecie - została zgłoszona do Pokojowej Nagrody Nobla. 
Ja - jak zwykle - nie miałem za bardzo czasu, ale Piotrek ogarnął sprawę, no i mamy relację.

Za nami już 25. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jak i w latach poprzednich, tak i w tym roku, Wrocławskie Spotkania Klasyków nie dały plamy i wystawiły swoją reprezentację, by stare wehikuły umilały czas pozostały do światełka do nieba. Muszę przyznać, że ilość 14 aut nie brzmi powalająco, jednak tablice rejestracyjne pojazdów jakie stawiły się na wrocławskim Nowym Targu jasno dawały do zrozumienia, że kilka z nich pochodzi daleko zza stolicy Dolnego Śląska. Nie zabrakło zawodowych obmacywaczy pojazdów, jednak obyło się bez ofiar w ludziach i samochodach. Nie będę się dłużej rozpisywał, niech fotosy mówią głośniej niż słowa. Czekam już na następny rok i dzięki do wszystkich za przybycie i miłą atmosferę!

Beczka Mercedesa
Reprezentant frakcji bałwanów w liczbie jednego również stawił się na miejscu
Trzeba było dlań przepchnąć motocykle, ale summa summarum wcisnął się ;-)
Duma wrocławskich klasyków
Beczka z dalekiej krainy
Beczkowozowie
Komercja, co poradzić… Stały obok ekipy WSK, strasząc przechodniów
Widok ogólny na spota
Można było zlicytować Złoty Tłok
Fanty na aucie admina
Klasyczny jednoślad
Tylnosilnikowcy
Z kamerą wśród Nysy
Pieseły
Telewizja schodzi na psy!
Przeszedł istne oblężenie, z którego jednak wyszedł obronną… oponą
Santana w doborowym towarzystwie
Samotny Mohikanin
Posiłki
Niezawodna Kaczka musi być
Mniejszy brat w wierze serwował burgery
Zapalaj! Zapalaj!
Przyjechała nim młoda matka z trójką małych dzieci, w tym z jednym w wózeczku. Szacunek dozgonny!