Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GAZ 69. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GAZ 69. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 października 2017

Z WIZYTĄ: Legnickie Klasyki Nocą 15.10.2017


Na tegorocznym zamknięciu sezonu Legnickich Klasyków Nocą, uczestnicy zebrali się w dość nietypowym miejscu, bo nieopodal kunickiego jeziora. Kunice, wieś położona koło Legnicy, to znana i lubiana baza wypadowa dla spragnionych odpoczynku legniczan i mieszkańców okolicznych miejscowości. Nie tylko samo miejsce było strzałem w dziesiątkę, ale też pogoda, która udała się znakomicie – ok. 20 stopni, praktycznie bezwietrznie, zachmurzenia minimalne. Czegóż chcieć więcej?
Oczywiście konkretnych fur! Członkowie i sympatycy LKN nie zawiedli. Mimo, że miałem do pokonania jakieś 70 kilometrów z Wrocławia w jedną stronę, wiedziałem że na spęd fanów klasycznych i zabytkowych aut z Legnicy warto wpaść. Przez cały zlot w godzinach od 15 do 19, przewinęło się jakieś 70 samochodów. Na zlocie pojawił się Ojciec Baldwin ze swoją sławną na cały kraj Favoritą, i nakręciwszy kruzing z udziałem Zaporożca 968, nakręcił się na zarażanie uczestników zlotu dobrym humorem i bakcylem czterech kółek. Organizatorzy rozpalili grilla, był kącik zabaw dla dzieci, a nad naszymi głowami kołowali motolotniarze, dodatkowo uatrakcyjniając cały event.
Jedyne czego żałuję, to to że na miejscu wraz z Narzeczoną stawiliśmy się dopiero 15-20 minut po siedemnastej. Niemniej, było bajecznie. Z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie kolejnego sezonu nieocenionych Legnickich Klasyków Nocą! 
Santana wśród pojazdów KDL
Pojazdy KDL wśród pojazdów KDL – trochę razi ten pomarańczowy stroboskop na dachu Nysy „Suki”
Złapany w ostatniej chwili, właśnie wyjeżdżał ze zlotu; obecność wysokiej trawy zbitej w kępy nie pozwalała na szczęście na rozpędzenie tego cudeńka i zwianie mi sprzed obiektywu
Takiemu to nawet pole bambusu nie straszne
Coś pięknego (prócz koła), taki „postapokaliptyczny” że aż śliczny, z deską rozdzielczą zrobioną chyba z kawałka zagiętej blachy. A jak walił z rury!
Barumy to świetne opony, sam używam i polecam, Piotr Niechciała (koniec prodakt plej smętu)
Tetrójcy
Duży misz-masz, jak to u nas na zlotach
Zapierający (jak dla mnie) dech w piersiach Chevy Bel Air IV generacji
Ładne Akwarium, co tu więcej pisać 😉
Starszy brat Borewicz, z gustownym metalowym lusterkiem, musi wczesny rocznik
Trzynaste zdjęcie w relacji, należy do ewidentnie życiowego pechowca, który mimo wszystko nadal dzielnie się kula na OldtimerbazaRy, głównie jako składzik części na bazarek
Złombolowy Fiacior, ostatnio istna plaga tychże
Co kto lubi ;>
Żółta Skarpeta ze słusznych rozmiarów anteną
Warszawa nie mogła stanąć nigdzie indziej, jak tylko obok swojej mniejszej koleżanki
Widoku gleby, na jakiej jest ten Kant, pozwoliłem sobie Wam oszczędzić
Taunus, Barkas… Co to za nazwy, na Litwie my so, czy jak?

Prezent dla o. Baldwina od kochających (chyba inaczej xD) fanów :P
Favorit obrasta w naklejki
I numer jeden całego przedsięwzięcia – ZAZ 968!

Jestem oczarowany pieczołowitością odświeżenia tablic
Honecker zemścił się w Kunicach


Jak widać, aut było sporo nawet godzinę przed zamknięciem imprezy
Dzieciaki się nie nudziły
Motolotniarze też


Baldwin kontempluje silnik Wani Princ

Powrót z kruzingu – ZAZ to naprawdę małe autko
Przyjazd ostatniego spóźnionego spotowicza
Trzydrzwiowy sedan, nie coupe
Nie mógł potem odpalić

Wstyd mu, że znalazł się w takim towarzystwie
Ekipa powoli się zawija


Biesiada trwa w najlepsze


Tekst i zdjęcia - Piotrek 


niedziela, 21 maja 2017

Z WIZYTĄ: Mobilne Muzeum Militarne


Witam. Wczoraj, chcąc nie chcąc, odwiedziłem Mobilne Muzeum Militarne, które otworzyło swoje podwoje specjalnie z okazji Nocy Muzeów. Skąd takie sformułowanie? Ano dlatego, że cały ten przybytek znajduje się na granicy z posesją moich rodziców, a fort pochodzący z końca XIX wieku widoczny częściowo na niektórych zdjęciach znam jak własną kieszeń - za łepka często zjeżdżałem z niego na sankach. Mieliśmy akurat rodzinnego grilla, urozmaiconego donośnym dźwiękiem odpalania Leoparda i stawianą przez niego zasłoną dymną (kto z Was był na takim grillu  - ręka w górę:) i to zachęciło mnie do osobistego stawiennictwa u "sąsiada". Pojawiło się więcej pojazdów, które tu pasują, niż zakładałem, toteż postanowiłem zrobić z tego cały wpis. Tradycyjnie proszę bardziej ogarniętych ludzi w temacie militariów o podpowiedzi co widzimy na zdjęciach - ja ogarniam swoją działkę, czyli pojazdy kołowe i kilka bardziej rozpoznawalnych sprzętów cięższego kalibru.

UAZ-ów 469 było kilka
GAZ-a 69 dopatrzyłem się tylko jednego

Zakładam, że już lekko zabytkowa mobilna piekarnia chleba - ale ładnie z niej pachniało
 

 A propos bochenków chleba...


T-34, ale jaki dokładnie to model to nie napiszę, bo dostane potem po głowie
O - to nie wiem
Renault FT-17
Sd.Kfz. 251. To o tym modelu myślałem patrząc na jego mniejszego brata Sd.Kfz. 250/1 w Serbii. 250-tka na tle 251-ki naprawdę wygląda jak zabawka na pedały
A takie oto "chmurki" produkowane przez Leoparda nadlatywały na nas od strony muzeum