Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Renault 9/11. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Renault 9/11. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 sierpnia 2017

MIKS MALTAŃSKI cz. 4


Witam w kolejnej części przeglądu moich znalezisk z Malty. Tym razem tylko 32 zdjęć, ale wynagrodzę to Wam w kolejnej części. Dziś sporo samochodów z Wielkiej Brytanii, no i jedna premiera - po raz pierwszy wrzucam na szrociaki wrzucam zdjęcie samochodu koreańskiego. A co to konkretnie będzie - skrolujcie. 

Zaczynamy autem dla miłośników clubbingu
Można napakować do niego dużo odurzonych.... dobra nie idźmy jednak tą drogą
To klasyk - chyba zdążyliście się już przyzwyczaić
E30 z elementem z Gwiezdnych Wojen - zagadka dla spostrzegawczych
Dobra blacha!
Kierowca tego Civica 2G był przeszczęśliwy, że robię mu fotę



Stare Datsuny to dla mnie zawsze najlepszy kąsek przy poszukiwaniu starego żelaza
To był Datsun 510

Morris Marina w kombiaku. Przez rok pobytu w UK nie widziałem takiego

Bardzo zgrabna sylweta - mógłby stać w jednym rzędzie z naszym Poldonem w kombiaku :D

A tuż obok stała sobie jeszcze Marina w sedesie


Ściera XR4i w absolutnie wyśmienitym stanie
Ciekawe czy te zielone litery na blachach są czymś w rodzaju naszych żółtych. Czesi mają podobny patent



No i jest. Pierwsze auto koreańskie na szrociakach. Pierwszy Hyundai. Druga generacja Pony







piątek, 29 kwietnia 2016

Z WIZYTĄ: OldtimerbazaR 24.04.2016




Chyba nie mam szczęścia do relacji z BazaRu. Już na wjeździe, przywitał mnie deszcz. Kolejny raz. Na szczęście, tylko zrosił przednią szybę, cobym mógł sprawdzić czy wycieraczki działają. Zimno było jak diabli, poniżej dziesięciu stopni, a i wiatr dawał się we znaki. Czy to znaczy, że było źle? Od strony aury pogodowej – kiepsko. A całej reszty? Wręcz przeciwnie!

Nie ukrywam, bałem się masowego wymarszu uczestników i zwiedzających ze względu na warunki atmosferyczne. Jak jechałem na imprezę, minął mnie Transit II, a zaraz po nim VW 1200, co tylko napawało mnie mało optymistycznym przeświadczeniem, że zlot zakończy się nim na dobre się rozkręci. Okazało się jednak, że stawiła się spora grupa klasyków i dwuśladów wszelkiej maści. Tak, rowery też jakieś były. Według moich szacunków (szacunków, bo auta to jednak przecież ruchomości, a propos, ruch był spory i co chwilę ktoś dojeżdżał lub odjeżdżał), przybyło z 60 samochodów. Bardzo zacnie. Większość, jak to zwykle bywa, była mi znana, nigdy jednak nie zdarzyło się, by nie pojawiła się niemała gromadka „nowych-starych” aut do obejrzenia i obfotografowania. Nawet Santana była z zaciekawieniem oglądana, niektórzy aż kładli się na drzwiach żeby zajrzeć do wnętrza:)

Podczas mojej bytności na Oldtimerze, zaczęło kropić, ale szybko przestało. Jak na groźne chmury wiszące nad Wrocławiem, pogoda i tak okazała się być w miarę łaskawa. Ilość zwiedzających jak zwykle była spora, auta ciekawe, a i rundka po parkingu okazała się owocna pod kątem poszukiwań starzyzny. Innymi słowy: warto tu być dla samej atmosfery, aut, motocykli i pozytywnie walniętych ludzi.

I  to by było na tyle. Jeszcze tylko fotki i oddaję głos do studia.

Studio wypowie się nadzwyczaj oszczędnie i po prostu podziękuje Piotrkowi za relację i zaprosi Szrociakowiczów na zdjęcia.


Nigdy nie wiem czy to jest 9, czy 11. Tak samo mam z Bravo i Brava, czy jak to tam się zwało

Ładniutki - nawet w srebrnym
Tu z kolei podniecają mnie tylko żółte lampy charakterystyczne dla rynku francuskiego, ale kolor już taki z tych niej interesujących
Wspaniały kolor dla Vetty:)
Znowu ten kolor....

Czarny Szejk na tych kołach = miłość. Chętnie bym takiego kupił
Nieźle odpicowana Zastavka





Miałem kiedyś takiego



Zawsze jak patrze na motorynki to w myślach odtwarza mi się pamiętna scena z "Głupiego i Głupszego". A nawet dwie
Jeździłbym bokami
Piotrek chciał nam coś zasugerować:)