Translate

wtorek, 8 marca 2016

OKRESOWE WYPRÓŻNIENIE TELEFONU cz. 20


Witam w jubileuszowym, bo już 20. Okresowym Wypróżnieniu Telefonu. Zacznę od ponownego podkreślenia, że nie udostępniamy danych lokalizacyjnych aut, które przedstawiamy w miksach. Ostatnio jest coraz więcej takich zapytań. Przykładowo tydzień temu trafiło się jedno motywowane chęcią "ratowania" 2 rzadkich samochodów. Była to próba obejścia zasady nie udostępniania miejsca postoju - zamiast tego prośba o podjechanie do właścicieli i wręczanie im kontaktu. Na moją odpowiedz odmowną i wymianie kilkunastu maili był płacz, że nie chce człowiekowi pomóc (chyba zarobić;). Zupełnie jakbym miał czas na jeżdżenie po Wrocławiu i chęć na docieranie do ludzi, którzy zazwyczaj nie chcą by do nich docierano. Jedynym odstępstwem jest sytuacja jak ktoś jest naszym dobrym znajomym;), albo jak auto jest na sprzedaż (stosowna kartka na szybie itd.). Dobra - tyle wiadomości parafialnych - czas na fury. Dziś czeka na Was aż 69 zdjęć, a zaczynamy od gęsto ufajdanej Cegły.


SVX i Garb mają, wbrew pozorom, trochę wspólnego
Ależ to fajnie dudni

Cadillac DeVille

Teraz trochę otwieranych reflektorów - 944, MR2,...
924 x 2

Celica była dopieszczona w diabły






Nadałby się do MIKSU REKLAMOWEGO


Polski Hummer
Ale było zbiegowisko - co chwila ktoś robił jej zdjęcia
626 GD Coupe - będzie jeszcze jedna

Trochę śmiesznie wyglądają te oryginalne felgi










Fajna para - szkoda, że XM nie był w kombiaczu





2 Kaszlaki i 3 suki


Spasik

Chyba pierwszy raz widziałem 1203 na żywo



 






 







 






Na koniec jeszcze linki do wcześniejszych OWT (od 10 do 19):

OKRESOWE WYPRÓŻNIENIE TELEFONU cz. 10
OKRESOWE WYPRÓŻNIENIE TELEFONU cz. 11
OKRESOWE WYPRÓŻNIENIE TELEFONU cz. 12
OKRESOWE WYPRÓŻNIENIE TELEFONU cz. 13
OKRESOWE WYPRÓŻNIENIE TELEFONU cz. 14
OKRESOWE WYPRÓŻNIENIE TELEFONU cz. 15
OKRESOWE WYPRÓŻNIENIE TELEFONU cz. 16
OKRESOWE WYPRÓŻNIENIE TELEFONU cz. 17
OKRESOWE WYPRÓŻNIENIE TELEFONU cz. 18
OKRESOWE WYPRÓŻNIENIE TELEFONU cz. 19



sobota, 5 marca 2016

CIĄGNIE WILKA DO LASU...



Witam. Jak już pisałem na szrociakowym FB tydzień temu przeprowadziłem się z Kromera na Krzyki, a konkretnie to na Borek. Fajna, cicha, willowa okolica, a w pobliżu Park Południowy. Dużym atutem mieszkania jakie wynajęliśmy było miejsce postojowe na posesji, co bardzo mnie przekonało do tej oferty. Już na wstępie właściciel mówił mi, że wynajmuje garaż znajdujący się na tyle działki i, że jeden gość składa tam jakieś fajne auto i w weekendy trzeba mu udostępnić przejazd. Dziś miałem okazje zobaczyć co to i nie rozczarowałem się. W tym wypadku można naprawę powiedzieć, że to jedyne takie auto w Polsce, a do tego jeszcze o mocy 450 KM+. Ale najpierw kilka obrazków, a na koniec ten potwór. Już sam podjazd jest ciekawy. Oprócz Balerona w kombiaczu stoi tam Audi S6 (C4). Potem mój C124, E34 kumpla, a dalej...





Uszczelcy uciekli, ale za tydzień wrócą:)




Samochód to Audi 200 Turbo Quattro w specyfikacji rajdowej i malowaniu zgodnym z tym, w jakim te auta startowały w Mistrzostwach Świata. Pod maską siedzi uturbione 2.1 10V o mocy około 500KM. Właściciel - Artur - twierdzi, że to jedyne takie auto w Polsce i jedno z nielicznych w Europie. Na co dzień porusza się Audi S6 (C4), w którym sam robił silnik i jest ono lekko "dłubnięte" w stosunku do serii - 380 KM. Żeby tego było mało to jeszcze zaoferował mi pomoc we wszelkich pracach mechanicznych przy Mecenasie. Podsumowując - miałem nosa do tej przeprowadzki.





wtorek, 1 marca 2016

TOP 10: Przedlifty ładniejsze od poliftów


Witam. Chyba wszyscy z nas paliwogłowych (takie piękne spolszczenie na początek wpisu) znają ze swojego doświadczenia kłótnie z innymi paliwogłowymi na temat - czy dane auto jest lepsze w wykonaniu przedliftowym, czy też w poliftowym. Dziś kilka przedliftów w moim mniemaniu znacznie ładniejszych od poliftów.

Teoretycznie polift powinien być bardziej dopracowaną, ładniejszą formą - jednak w praktyce wygląda to różnie. Producent często chce na siłę unowocześnić produkowane już auto i wskutek liftu staje się ono mniej spójne stylistycznie, niż jego wcześniejsza wersja. Czasami chodzi o przepisy - np. wspaniałe otwierane/chowane reflektory jakie znamy z aut sportowych z lat 80. i 90. musiały ustąpić miejsca bardziej bezpiecznemu rozwiązaniu. I od takiego zresztą przykładu rozpoczniemy.


1. Honda NSX

Absolutne bóstwo, ale TYLKO jako przedflift. Gdybym miał takie auto to codziennie kazał bym komuś innemu wsiadać na chwilę za kółko, ja w tym czasie wychodziłbym przed auto i obserwował ten teatr jaki dzieje się z przodu, gdy Hanna budzi się do życia i otwiera swoje śliczne oczka. Albo inaczej - zainstalowałbym remote contola do otwierania lamp i robiłbym to zdalnie patrząc z okna, przy okazji jarając się jak dziecko. Tak wiem - jestem pieprznięty. Co więcej - te lampy wyglądają równie dobrze jak są otwarte i zamknięte, co jest rzadkością. To bardzo estetyczne rozwiązanie - nie mamy w takim wypadku dużych plastikowych i błyszczących lamp, które tylko odciągają uwagę od sylwetki. Widzimy tylko małe i wąskie (i przymrużone) postojówki. Co natomiast mamy w przypadku polifta z 2002 roku? Jakieś glutoidalne, żabie ślepia, które nie wzbudzają kompletnie żadnych emocji, a jeśli już to politowanie ("polift" w końcu pochodzi od od "politowania";). Wyglądają jak od jakiejś Mickry K13. To zdecydowanie nie przystoi w takim aucie. Przyznam jedynie, że jak na 14 lat produkcji to i tak auto trzymało się nadzwyczaj godnie i pokłony dla stylistów Hondy za tak dobrze trzymający się projekt.




2. Mercedes-Benz W124

Klasyczny ryj jest dla mnie dużo atrakcyjniejszy, niż ten poliftowy, który jest jakiś taki załagodzony, mało monumentalny, jakiś taki bez charakteru. Taki przód mogłaby mieć jakaś Mazda. A no i korozja trawiąca auta po 1993 roku. Ewidentnie rdza wybrała co jest ładniejsze i chce zatrzeć ślady tej pomyłki stylistów;)



3. BMW E34

Szeroko nie zawsze znaczy fajnie. Polift z szerszą nerką wygląda dziwnie. Jak efekt tuningu, jakby ktoś przeszczepił mu twarz z E39. Czuć, że coś jest nie tak. Jest jakiś taki grubiański, chamski i przyciężki optycznie. Poza tym polifty gniły jak głupie - analogiczny przypadek, jak u konkurenta z góry.



4. Ford Scorpio

O cizas - tu aż nie wiem co pisać. Mieliśmy może trochę przynudnawy przód w przedlifcie, a w polifcie styliści zaoferowali nam coś co wygląda zupełnie jak morda jakiegoś martwego pokemona naciągnięta na przód starego auta. Pasażerowie w polifcie próbują udawać uśmiech, ale nie wychodzi im to za bardzo i doskonale ich rozumiem.



5. Saab 96

Trudno nawet znaleźć jakieś dobre zdjęcia przodu wersji produkowanej od 1969 roku. Myślę, że wynika to stąd, że fotografowie zazwyczaj mają jakieś wyczucie smaku i bali się patrzeć tej bestii prosto w twarz. Natomiast obydwie wersje przedliftowe (1960-1965 i 1965-1969) są przepiękne, dotykają mnie pod względem estetycznym i chciałbym (Ola nie czytaj tego) mieć ich ryje w salonie nad kominkiem. Aha - była jeszcze wersja tłuczona po 1978 - a to już prawdziwy skurwiel/imperator brzydoty. Lepiej jednak jej tu po prostu nie pokazywać - zlitowałem się nad biednym Saabem i tak już swoje przeżył.



6. Saab 96

Albo jednak nie - jeszcze doje... Saabowi. Kiedy wydawało się, że już jest źle - to zrobiono jeszcze gorzej. Wjechał paskudny kawał plastiku na przód i tył (nazywany zderzakiem), a do tego doklejono jeszcze większe i jeszcze mniej zgrabne migaczo-postojówki. Poniżej najmniej obrazoburcze zdjęcie jakie udało mi się znaleźć w czeluściach internetów. Zieleń koi i takie tam.



7. MB MGB

Ostatnia wersja MGB masakrycznie obładowana plastikiem jest estetycznym harakiri. Ciekawe, że nawet ludzie na zdjęciu reklamowym wolą patrzeć na jakieś kijowe bajoro, niż na to auto i stoją do niego tyłem. Kobieta przytula się do faceta i zapewne szepcze - John, powiedz mi proszę, że ta sesja szybko się skończy i już niedługo będziemy w domu.



8. Fiat Multipla

OK. Nie każdemu to auto się podoba i dobrze. Podzielam to zdanie - auto było wyjątkowo specyficzne, sam bym go nie chciał, ale rozumiem co chcieli osiągnąć styliści. Auto było z jajem, miało w sobie pier...cie. Lifting to brutalna kastracja tego, co w tym aucie było najciekawsze. Po lifcie wygląda jak zwykły Transit. Ktoś kto jeździ wcześniejszą wersją jest freakiem, a ten od poliftowej jest po prostu nudziarzem.



9. Mercedes SL

Stylistyka okrągłych lamp, która pojawiła się w Merolach w połowie lat 90. i rozwinęła skrzydła na początku nowego wieku nigdy nie przypadła mi do gustu. Okular wygląda tragicznie głupio i ociężale. W203 już lżej, ale i tak jakoś głupkowato. CL (W215) z kolei wygląda jakby miał za małe te oczka itd. Jedynym autem, które wyglądało dobrze z tymi jajkami z przodu (oprócz W211) był SL (R230). No ale po jakimś czasie stwierdzili, że to zmienią i przykleili mu przód, który wygląda jakby był o jakieś 30 cm za szeroki do reszty "budy". Nie mogę na to patrzeć.

 

10. PT Cruiser

Tu trochę podobnie jak z Multiplą. Wielu osobom to auto nie przypadło go gustu, ale jeszcze większej grupie osób przypadło - w tym na przykład mnie. Ale do rzeczy - polift - co w nim takiego kijowego? Ano wygląda to zupełnie tak jakby zamieniła się grupa stylistów odpowiedzialnych za to auto i zatrudniono po kosztach jakiś półgłówków nie kumających idei stylistyki retro tego samochodu. Lift kompletnie zamazał fajny ryj, który był trafionym nawiązaniem do przodów aut z lat 30./40. z maską i atrapą w kształcie klina i poprzecznym elementem przecinającym ten grill - czyli współczesnym nawiązaniem do klasycznego chromowanego zderzaka. A to nowe wygląda jak jakiś zwykły świniopas.


 


Jakie Wam samochody przychodzą do głowy i co sądzicie o wymienionych przeze mnie przykładach ?

Poprzednie Top 10:

TOP 10: Ogłoszenia z norweskiego allegro

TOP 10: Niedoceniane youngtimery

 



Jeszcze trochę napisów w innych językach: 10 cars looking worse after facelift, ten worst automotive facelifts of all time, most discusting facelifts in history, 10 worst automotive facelifts in history