Translate

piątek, 16 sierpnia 2013

Z WIZYTĄ: Szrot w Bralinie



Pierwotnie szrociaki miały być właśnie o szrotach i spoczywających na nich malowniczo wrośniętych autotrupach. Niestety przeliczyłem się i w większości przypadków na współczesnych auto-złomowiskach możemy znaleźć tylko jakieś nudy w postaci 15 letnich Passatów, Mondziaków itd., w najlepszym wypadku okraszone szczyptą Kaszlaka (czyli ćwiartką) tudzież jednym 125p. Na szczęście są jeszcze szroty na których można doszukać się czegoś ciekawszego. Ostatnio jadąc do Łodzi trafiłem na takie właśnie miejsce. Całkowicie przypadkowo miałem przy sobie aparat z bardzo dużym zoomem optycznym, dzięki czemu udało się uchwycić sympatyczne złomki stojące nawet w najdalszych zakątkach złomowiska, bez naruszania miru tego miejsca.

Gdyby Batman szukał batvana to mam dla niego tego Transita. Swoją drogą to zamknięcie drzwi jest epickie. Z pomysłem - jak to prawią na reklamie za nim
Ładna z ryja 114stka
Z dupki już trochę mniej
Czasami wydaje mi się, że po naszych drogach śmiga więcej VW T3, niż T4. Pewnie to dlatego, że 3ki jakoś bardziej wpadają w oczy
Kolejne kampery w postaci LTka i zabudowy prawdopodobnie na MB T2. Przygląda się im smutny Golf II
No nie - jeszcze jeden

Talbot Samba Cabrio - tego to się zupełnie nie spodziewałem. Po pierwsze Pininfarina, po drugie tylko 13062 powstałe sztuki. Ale z drugiej strony to nie dziwota, że ktoś zostawił go na złomie
W tle Samby po prawej Kaszlak na bedlooku i Wartburg Tourist. Obok po lewej Fiesta XR2i
Kolejny klasyczny Transit

4 x 126p + 4 x 125p = 1004 jednostki bezsensu
Jeszcze jedno spojrzenie na Turystę i ryjek E28

Jak jest T3, to i musi być T2 gdzieś w pobliżu

Granada i stare Audi 80 B1. Po prawej 2 stare Espace
Uszatowie i CXowie
Co to może być to czerwone w tle? Trochę większe niż Carry, i raczej nie Fiat 900

Be jedynka jeszcze na starym przodzie

Jeszcze jedno spojrzenie na Zaporożca Uszata - czyli najprawdopodobniej model 968
Drut kolczasty dba o to, żeby Transity i Kaszlaki nie pouciekały. Dlatego są takie smutne
Ukryty Żuk, a raczej to co z niego zostało


wtorek, 13 sierpnia 2013

MIKS WAKACYJNY: Zdaje się, że Rzym

Jakiś czas temu przyglądaliśmy się już Makaroniarzom, ale były tam tylko (albo aż) same Piaggio Ape. Dziś w kolejnym miksie wakacyjnym czas na ciekawe samochody z Rzymu. Przy okazji oglądania włoskiego, nażelowanego żelaza podzielę się z Wami małą dygresją na temat współczesnych aut, od której to nie mogłem się powstrzymać patrząc na niektóre z tych zdjęć. Własnie - zdjęciwa zawdzięczamy Amebie, oficjalnemu reporterowi szrociaków na Amerykę i Europę Południową. To jest dopiero prestiżowa posada.

Daihatsu Feroza
Mały Ape jest zły. Obraził się, że go pomazali i odwrócił zadem
Nie to nie 8.32
Najnowszy lift Piaggio Portera. Czy tylko mi się wydaje, że ma monobrew nad wkurzonymi oczkami
Trochę wstyd, że włoskie wojsko używa angielskich Defenderów. Ale Czesi tak samo, sporo tego u nich ostatnio widziałem


Poniższe dwa zdjęcia idealnie obrazują teorię którą głoszę od dobrych kilku lat - współczesne samochody są zdecydowanie za duże, za wysokie. Mają fatalne proporcje ukryte za stylizacyjnym płaszczykiem. Ktoś powie - ale jest w nich więcej miejsca - ja powiem bzdura. Może i jest ale to miejsce zajmują jakieś plastiki i elektronika. Przecież ta Meriva jest chyba ze dwa razy wyższa niż to Mini Clubman stojące obok a miejsca nad głowami pasażerowie z grubsza mają tyle samo. Co gorsza Meriva jest też niemal tak wysoka jak stare Espace, a jest tylko z segmentu B - to już jest przegięcie pały.


Tak samo tutaj. A tak w ogóle to porównajcie sobie starą i nową 500tkę. Stara była malutka i przez to przezajebista. Nowa jest tak napompowana jak gacie dziecka gównem, któremu nie zmieniali pieluchy od miesiąca. To się nazywa gówniana krytyka
Wiem, wiem - było


Ale Ape jest tego warte
127 ukryła się za jakimś postumentem
O, a tu pokazała ryjek. Z przodu Carry w 9 odsłonie


Ja bym na ich miejscu robił zdjęcie z furą, a nie jakimś tam budynkiem
A swoją drogą to fajny mobilny (prawdopodobnie) składzik na jakieś pierdoły które nie mieszczą się nam w domu. Ale bym tam trzymał części do Skody
Piaggio Porter Quargo

Autobianchi A112. To włoskie żelazo jest u nas praktycznie nieznane a powstało go ponad 1 250 000 sztuk. Trzaskali go zaskakująco długo bo od 1967 do 1985, czyli jakieś 18 lat
Nie ma auta które by tu lepiej pasowało
Patrzyli, pili, zostawili, poszli
Kolejny 127
Taki faltdach to jest fajna rzecz
Ale obciach
Tego się tutaj nie spodziewałem - Renault 4, czyli kolejne odzwierciedlenie szrociakowego motta

Nissan Vanette
Kolejne fajne Suzuki na włoskich ulicach
I co który jest fajniejszy - stary czy nowy? No właśnie