Translate

sobota, 10 sierpnia 2013

MIKS ŁÓDZKI: Kupimy twoją starą



Witam. Dziś miks wyjazdowy - łódzki. Materiał powstał dzięki stałemu czytelnikowi szrociaków - Oskarowi, który nie tylko zabrał mnie do owego miasta ale także pokazał wiele miejscówek obfitujących w żelastwo wszelakie. Oprócz samej Łodzi zobaczymy więc też trochę szrociaków które udało mi się ustrzelić po drodze z Wrocławia. Na początek uchylę rąbka tajemnicy pracy nad miksami. Myślenie nad opisami do zdjęć zawsze zaczynam od kubka dobrej herbaty:



Przejdźmy już jednak do zasadniczych materiałów:

Uwielbiam te małe wycieraczki reflektorów. Szkoda, że dziś zastąpił je bezduszny spryskiwacz lamp


Jak taksiarz dostaje zlecenie na jakaś większą grupę to po prostu podpina taką przyczepkę i ciśnie po nich
Duże stężenie koneserstwa: jakiś Amerykaniec bez dachu i chyba dwa Leopardy, albo ich kopie
Mały kącik szrociaków długich - to pierwszy

A to drugi
Na tym podwórku przy drodze stężenie rdzajebistości osiągnęło szczyty
Po pierwsze Mazda 626 kombi w gazie
Innym ale już mniej interesującym autem był trochę zdekompletowany Oldsmobil Toronado, czyli najbardziej abstrakcyjna amerykańska fura jaką znam. V8, 390 KM i napęd na przód! A autopismaki tak kiedyś płakały nad Focusem RS, że 305KM to za dużo jak na ośkę, że to nie może jeździć. Da się - da się
Merol W108/109 już tylko czeka na białą perłę i wożenie ślubów
Mustang Mach I i jakiś pickup z lat 50tych

WTF?
Po drodze spotkaliśmy youngtimera na sprzedaż
Zastavka nawet nie najgorsza. Miała podtlenek gazotu i ładne jasne wnętrze
Tylko cena tak trochę jakby z dupy wzięta - 3700 polskich złociszy. Oczywiście nie do negocjacji - Panie przecież to KLASYK!!!
To ja już wole takiego Ursusa, który stał nieopodal
W końcu dojechali my do Łodzi. Policz wszystkie VW T3 na zdjęciu
Także i Chrabąszczowie się zagnieździli
Rasowe jaktajmery. Warto je trzymać - będą tylko drożeć

Zachwyciła mnie ta scenografia. Brakuje tylko wrastającego z wolna 2CV
Od bidy C15 też może być. To taki fjuczyrklasik
Dalsza cześć kolekcji

Dobra reklama
Co to, co to

2 Setki poproszę

Chyba nigdy nie sfotografowałem więcej YT w jednym miejscu



Jak ja lubię te Accordy Arełodeki, niskie, szerokie i długie - tak powinny wyglądać samochody
Kiedy już myślałem, że to wszystko nagle minął nas Turbo UAZ
Na LEDach
Cały Jaguar XJ i...
spoczywające obok ćwierć Lublina


Po godzinie jazdy Kaszlakiem zdecydowanie należy się przerwa na szluga
No i gwóźdź programu. Dzięki za propozycję ale - NIE SPRZEDAM!

piątek, 9 sierpnia 2013

MIKROMIKS PŘEROVSKÝ: Skodilaki w natarciu



Prezentuję nowy, świeżuteńki materiał. Dzisiaj będziemy bardzo denerwować miłośników prestiżowych samochodów zabytkowych. Nie będzie bowiem żadnych zabytkowych Mercedesów, nie będzie żadnych zabytkowych Jaguarów, co gorsza nie będzie tego co typowy Polak cebulak kocha najbardziej - czyli prestiżuuu. Będą za to niemal same auta kapeluszników, niemal same auta z wściekłą kurą na masce. Większość zdjęć pochodzi z miasta Přerov, lub po polskiemu Przerów - dziwne bo nie widziałem żadnego. Taki suchar na start.

Rapid. Ten fajny, nie ten współczesny. Już chciałem napisać, że to ten pierwszy ale to oczywiście nie było by prawdą
Fajna blacha, choć bardziej pasowałaby w Polsce, w Czechach powinno być raczej ČSSR

Ale bym tym woził rury i betoniarki
To co prawda nie Skoda ale nie mogłem się powstrzymać. Ktoś ot tak przyjechał sobie po prostu Touristem na zakupy do Tesco. W Czechach Drive It Day jest codziennie, a nie jak np. w Warszawce - wystylizowany hipster pojedzie sobie raz do roku swoim e28 do Powiśla na kawkę - no łał po prostu

Ta Seta była dobra
Urzekła mnie precyzja malowania nadwozia wałkiem do ciasta. Pewnie gdyby się jej bliżej przyglądnąć to znalazło by się kilka przyklejonych much i komarów
Jednak jest trochę prestiżu w tym miksie - kołpaki od SEATA!
Taki sam kolor jak mojej, czyli yellow bahama. Tyle, że ta jest na lekkiej niezamierzonej glebie i na starej klamce
No i na LEDzie
Czeski LIAZ MT
Szkiletory: Skody 110R Coupe i chyba jakiejś powojennej Tatry
Obok inne zwłoki: Skoda Seticzka i Octavka
Jeszcze jedna Octavia, a za nią 1000MB
Na koniec kącik głupich reklam. Przekaz tej jest dosyć prosty - wpierdalaj nasze parówy


poniedziałek, 5 sierpnia 2013

OKRESOWE WYPRÓŻNIENIE TELEFONU cz. 2



Witam. Na wstępie przepraszam za idiotyczną relację z muzeum Porsche. Z licznych doniesień wiem, że czytelnicy już biegli do kompów, już robili popcorn, już otworzyli piwa i wódki, już generalnie witali się z gąską, a tu taka dupa. Właśnie o to chodziło.
Dziś kontynuujemy cykl OWT, jaki niedawno rozpocząłem. Pamięć w telefonie znowu się kończy, trzeba mu trochę ulżyć a Wam pokazać jakieś fajne szrociaki. Z Niemiec nie przywiozłem niemal żadnych ciekawych zdjęć - SKANDAL. Na szczęście jest jeszcze stary, dobry Wrocław. Zaczynamy grubo. Jakiś czas temu jechałem sobie spokojnie po Kasprowicza i nagle normalnie oczy mnie wypadli. I się potoczyli. Natychmiast wykorzystałem cały potencjał tkwiący w 4 tarczach hamulcowych, szybko zaparkowałem na janusza i poleciałem fotografować poniższe prestiżowe kombo. Na szczęście nikt nie wpakował mi się w kufer.

Merol W109 i ...
Wołga M21 w nietypowym jak na Wołgę kolorze piasku, czy czegoś tam
Amerykańska wersja, jak widać

Jak na ruską furę to wnętrze naprawdę urywa dupsko swoim wyglądem




Barok
Tym prostym sposobem przechodzimy płynnie z Mercedesów na VW. Zdjęcia pochodzą z imprezy pt. Chill&Grill
Na ów zlocie dowiedziałem się, że już nie naciąga się opon na szerszą felgę ("żeby wyglądało"), ale po prostu zakłada się węższą oponę na szerszą felgę - tak jak w tej E30tce na tylnej osi

Niestety nie przybyło zbyt wiele klasyków. Jeden VW T2 - trochę mało
WTF? Po co ta poręcz na tylnej klapie? Przychodzi mi na myśl tylko jedno rozwiązanie - niektórym może się to przydawać w razie nagłej potrzeby, małysz, rozumicie...

Ale żeby srać z przodu?
Kolejne 244. Czy te fury w końcu zgniją i przestaną jeździć - nie zanosi się na to
I dobrze. Dzięki temu ulice polskich miast nie są takie nudne

Obok Volvo stał też fjuczyrklasik - Ascona C

1.6 D - ujemna dynamika
Robię u nich czasami wydechy. Skusili mnie reklamą
Ta IFA L60 powinna znaleźć się w miksie rolniczym, o tutaj rolniky

sobota, 3 sierpnia 2013

Z WIZYTĄ: Muzeum Porsche w Lipsku



Wczoraj miałem okazję pojeździć po Niemczech. Było trochę wolnego czasu więc wraz z redaktorem Kozą zaplanowaliśmy zawitać do jednego z licznych muzeów motoryzacji, z których to słyną nasi zachodni sąsiedzi. Czytałem kiedyś jakąś relację z wizyty w przyfabrycznym muzeum Porsche w Lipsku a jako, że akuratnie byliśmy w jego pobliżu postanowiliśmy postawić tam swoje odnóża. My fani motoryzacji przez wielkie F, my petrolhedy jakich mało nie mogliśmy się doczekać tych błyszczących 912 i 914, tych 356, tych specjalnych wersji 911. Generalnie wszystko byłoby w jak najlepszym porządku gdyby nie mały szczegół – nie za bardzo nas wpuszczono. Na oczywiste w tym momencie pytanie dlaczegóż to usłyszałem tylko serię bliżej niezrozumiałych słów, z których potoku dało się wychwycić jedno powtarzające się - NEIN. Zrozumiałem, że mamy spierd iść sobie. To by było na tyle. Nie ma wstępu, nie ma relacji, nie ma nic. Dziękuję za uwagę a na pocieszenie wrzucam zdjęcia płotu. Płotu Porsche.