Translate

piątek, 13 września 2019

I Wrocławski Rajd Samochodów Zabytkowych


Witam. Z wielką radością w końcu mogę napisać o wydarzeniu, które sam organizowałem. Do tego był to rajd zabytkowych samochodów, więc to nie byle co :)

Zacznę od tego, że wszystko zrobiliśmy w zasadzie tylko dwuosobowym zespołem w składzie Michał i ja, co początkowo wydawało się głupie, no i w pewnym sensie  może takie rzeczywiście było :) Niemniej daliśmy radę i w opinii wszystkich uczestników wyszedł nam naprawdę spoko rajd. W  rajdzie brał udział Michał Reicher (być może znamy Wam z łamów ClassicAuto) a to stary zlotowy wyjadacz - jego szeroki uśmiech na koniec rajdu mówił wszystko.



WNIOSKI

Paradoksalnie dwuosobowy zespół pomimo pewnych trudności ze sporą ilością pracy okazał się być dobrym pomysłem. Wiem z doświadczenia, że im większa grupa osób decyzyjnych tym większe zamieszanie i ostatecznie mniej konkretów. Tu bardzo szybko stworzyliśmy "dokument założycielski" zawierający nasze oczekiwania i pomysły, potem szło równie szybko. Nie bez znaczenia była zgodność charakterologiczna - obaj należymy do osób spokojnych i mało konfliktowych -  a przynajmniej tak mi się wydaje :) Cały czas był bardzo dobry przepływ informacji, a każda strona wiedziała co w danym momencie planuje/robi ta druga strona. Ważne podkreślenia jest to, że ja nie miałem wcześniej praktycznie żadnych doświadczeń w tego typu imprezach, a Michał z kolei miał ogromne (przejechał pewnie z kilkanaście rajdów klasyków na Dolnym Śląsku), toteż jego doświadczenia były nieocenione. Jedną z takich sugestii było "podpięcie się" pod inne wydarzenie w okolicy, co sprawdziło się znakomicie. W naszym przypadku były to gminne Dożynki 2019 w Sobótce.


Kolejne wnioski - przy następnej imprezie weźmiemy się za organizacje jednak nieco wcześniej. Był to nasz pierwszy rajd w związku z czym nie ustrzegliśmy się kilku błędów jak np. błąd itinerera w ostatniej klatce na sam koniec drugiego etapu.

W rajdzie wystartowało 38 załóg i gościliśmy pewnie około 100 osób. Przekrój samochodów był naprawdę szeroki - od Trabanta 601 i Fiata 126p, poprzez Lotusa Europę, aż po Porsche 911 930 Turbo. 



Nie wszyscy uczestniczyli w rajdzie, więc pokażę Wam kilka zadań z rajdu. Jedno z nich polegało na odnalezieniu w pewnych zabytkowych zabudowaniach folwarcznych dwóch samochodów (no powiedzmy, bo drugie auto istniało tylko w postaci kabiny) i odpowiedzeniu na pytanie co to za samochody.




Był to Opel GT i kabina od Stara 25. Kilka osób pytało jak ja to w ogóle znalazłem ale hello - Pan Szrociak lubuje się przecież w wyszukiwaniu starych gratów i gdziekolwiek jestem to najpierw rozglądam się za jakimś starym żelazem, co swoją drogą czasami doprowadza do szału moją małżonkie. Drugie zadanie było z pozoru bardziej abstrakcyjne i miny uczestników kiedy je poznawali były wspaniałe. Otóż powiedzieliśmy uczestnikom, że na pewnym kilometrze drogi w lesie któryś z nas zgubił komórkę. Zadanie polegało na jej odnalezieniu i napisaniu jakiej była marki. Komórka wyglądała tak:





Jeszcze inne motoryzacyjne zadanie polegało na rozpoznaniu poniższego auta, które stało po drodze rajdu.



To rzecz jasna Peugeot 203 ale większość ekip obstawiała Warszawę M20 :) Najlepsze, że jedna z ekip pokusiła się o telefon do właścicielki kwiaciarni, której reklamę stanowił Peugeot. Kobieta odebrała telefon pomimo niedzieli i powiedziała uczestnikom, że to Warszawa :D

Przy okazji tego wpisu chciałbym jeszcze raz przekazać wielkie podziękowania uczestnikom rajdu - w 90% sukces tej imprezy zawdzięczamy właśnie Wam, bo to fajni ludzie tworzą klimat takich rajdów. Szkoda mi, że nie ze wszystkimi mogłem dłużej pogadać ale niestety obowiązki organizatorskie wzywały.

Dziękujemy ekipie z Wrocławskie car spoty, czasem w niedzielę, zwykle w soboty w postaci Maćka i Szymona, która pomagała nam w ogarnianiu chaosu w dniu rajdu. Myślę jednak, że przydzielona im służbówka należycie wynagrodziła ewentualne trudy.

Wielkie podziękowania również dla mojego kumpla Wojciecha i Magdy, którzy byli nieocenieni w dniu rajdu.

Duże podziękowania dla firmy ASV Lider za udostępnienie samochodu organizatorskiego w postaci SsangYonga Musso.


Nie zapominamy też o Ślężańskim Ośrodku Kultury, Sportu i Rekreacji, który bardzo ochoczo poparł nasz pomysł i umożliwił połączenie naszej imprezy z Dożynkami w Sobótce.



WYNIKI


Pierwsze miejsce zajęła ekipa w brązowym VW T3. Nagrodę publiczności przytulił Chevrolet DeLuxe, a Nagrodę Organizatora powędrowała do Toyoty Supry.

Wszystko wskazuje na to, że będziemy robić z Michałem kolejne edycje, bo bardzo podoba nam się taka aktywność. Wychodzi na to, że chyba dobrze zdiagnozowaliśmy głód szrociakowiczów na tego typu imprezy we Wrocławiu i stąd tak optymistyczny odzew. Szczerze to na początku obstawialiśmy, że z tych planowanych 40 załóg pojedzie może ze 25, a ostatecznie na kilka dni przed startem rajdu musieliśmy niestety wielu ekipom odmówić udziału, bo nie dalibyśmy rady ogarnąć większej ilości ekip w zaledwie dwie osoby.



Na koniec kilka zdjęć z imprezy.

















Widzimy się za rok, a może nawet wcześniej!




6 komentarzy:

  1. W końcu jakiś materiał! Bawcie się tak dalej chłopcy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak małe stężenie mercedesów na metr kwadratowy! ;) widać, że to rajd nie dla byle kogo

    a dla gościa, który przyjechał na taki rajd Europą wielkie brawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to w sumie przypadek - nie odrzucaliśmy nikogo z autem poniżej 1990 roku.

      Usuń